Socjonika dla pracodawców

Dział o płynnym poziomie powagi i merytoryczności ;)
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Koneser
Posty: 32
Rejestracja: niedziela 15 lut 2015, 11:14
Socjotyp: IEI

Socjonika dla pracodawców

Post autor: Koneser » niedziela 15 sty 2017, 17:42

Czy waszym zdaniem socjonika ma w jakiś praktyczny sposób potencjał stania się elementem procesu rekrutacji i szkolenia pracowników?

Chodzi o jakiś komfortowy dla uczestników sposób i taki, żeby nasza firma nie musiała się stać ruskim kultem, 24h/7 myślącym o elementach informacyjnych, ale miała też choć chwilę czasu na realną pracę.

Do głowy przychodzą mi takie pomysły, jak:
- wplecenie jakiegoś (niedziałającego) testu socjonicznego w proces rekrutacji
- urządzanie szkoleń z zakresu socjoniki, na których każdy pracownik ma możliwość poznania teorii i wytypowania siebie/grupowe typowanie współpracowników
- badanie reakcji pracowników na ideologię firmy, w którą sprytnie wpleciemy wartości preferowanej kwadry socjonicznej, chcąc stworzyć w firmie "Alfową"/"Betową"/"Gammową"/"Deltową" atmosferę (w małych firmach i zespołach)

Czy też pozostaje tylko zdawać się na osobistą, prywatną obserwację zachowań pracowników i tworzenie w głowie mentalnej bazy typów ludzi, którzy dla nas pracują?

Nad pomysłami długo nie myślałem, chcę po prostu sprowokować w tym temacie jakąś burzę mózgów. :cool:

Widziałem wpis http://socjonika.pl/forum/viewtopic.php?f=73&t=5905, ale tam dyskusja mniej sprowadzała się do sposobów, a bardziej do "Da się!, "Nie da się!", "Spróbuj!".
IEI-Fe INFJ 4w3

Awatar użytkownika
coco
Posty: 768
Rejestracja: środa 03 sie 2011, 08:16
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: coco

Re: Socjonika dla pracodawców

Post autor: coco » niedziela 15 sty 2017, 18:31

pytanie na ile typy socjoniczne mają wpływ na efektywność zespołu - do tej pory nie prowadzono badań dotyczących tego, jak układają się relacje między typami na polu zawodowym. badano głównie relacje bliskie (małżeńskie/związkowe, rodzinne).

dlatego myślę, że gdyby zacząć od "nauczania" [sic] socjoniki w środowisku korporacyjnym i aplikowania rozwiązań socjonicznych do mechanizmów selekcji, okazałoby się to bezużyteczne.

należałoby zacząć od badań relacji socjonicznych w środowisku pracy - no i tu zaczynają się schody, bo żeby istniała wystarczająca statystyczna reprezentacja takich badań powinno być tyle, by móc zobrazować relację między każdym z 16 typów a pozostałymi. dodatkowo nie powinny to być badania jednorazowe-punktowe na zasadzie np. analizy assesment center, tylko trwające na tyle długo by móc w pełni opisać rozwijającą się dynamikę relacji.

dodatkowo mam zastrzeżenie do samej użyteczności wprowadzania metodologii socjonicznych do obiegu korporacyjnego - przekazanie czy pracownikom, czy specjalistom HR podstawowej wiedzy na temat socjoniki skończy się na wygenerowaniu - świadomych lub nie - uproszczeń, fałszywych przekonań i przekłamań bez możliwości późniejszego skorygowania takiej wypaczonej wiedzy, bo aby to miało miejsce szkolenia socjoniczne również powinny trwać dłużej (czyli bardziej coś na zasadzie studiów podyplomowych), i powinny przyjąć raczej formę warsztatową niż wykładową. to wymaga opracowania odpowiedniej metodologii nauczania, chyba że szkoła rosyjska już ją ma, wtedy - zaadaptowania jej do realiów szkoleniowo-korporacyjnych.

najbardziej prawdopodobny scenariusz byłby taki, że zdecydowana większość HRowców, jeżeli w ogóle zaangażowaliby testy socjoniczne do procesów rekrutacyjnych, szukałaby duala dla szefa działu albo wybierała Te-egowca odrzucając Te-polara, bo pewnie będzie lepiej pracował (vide: opisy socjotypów na stronie lub grupy socjonicznych samouków typu WSS Society).

podsumowując, pomysł na tę chwilę może przynieść więcej szkody niż korzyści. jakkolwiek nikt nikomu nie broni używać socjoniki kiedy sam rekrutuje - natomiast wymaga to dużej wiedzy i otwartości, nie tylko znajomości podstawowej dynamiki relacji czy zapoznania się z szesnastoma opisami typów.
jeśli nie wiesz o co chodzi,
chodzi o pieniądze albo o dupę
(wiedzieć nie zaszkodzi).

Awatar użytkownika
Koneser
Posty: 32
Rejestracja: niedziela 15 lut 2015, 11:14
Socjotyp: IEI

Re: Socjonika dla pracodawców

Post autor: Koneser » niedziela 15 sty 2017, 21:36

roboto pisze:przekazanie czy pracownikom, czy specjalistom HR podstawowej wiedzy na temat socjoniki skończy się na wygenerowaniu - świadomych lub nie - uproszczeń, fałszywych przekonań i przekłamań bez możliwości późniejszego skorygowania takiej wypaczonej wiedzy
roboto pisze:najbardziej prawdopodobny scenariusz byłby taki, że zdecydowana większość HRowców, jeżeli w ogóle zaangażowaliby testy socjoniczne do procesów rekrutacyjnych, szukałaby duala dla szefa działu albo wybierała Te-egowca odrzucając Te-polara, bo pewnie będzie lepiej pracował
roboto pisze:podsumowując, pomysł na tę chwilę może przynieść więcej szkody niż korzyści. jakkolwiek nikt nikomu nie broni używać socjoniki kiedy sam rekrutuje - natomiast wymaga to dużej wiedzy i otwartości, nie tylko znajomości podstawowej dynamiki relacji czy zapoznania się z szesnastoma opisami typów.
Dzięki, naprawdę otworzyło mi to oczy ;)
IEI-Fe INFJ 4w3

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2459
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Socjonika dla pracodawców

Post autor: carlos » poniedziałek 16 sty 2017, 10:17

Koko ma rację, że mogłoby być więcej szkody, typu stereotypowe postrzeganie.

Kwestia przydatności na stanowisko na podstawie typu - taka metoda ma poważne wady, np. to że wydajność pracy z danym elementem u konkretnej osoby zależy nie tylko od tego w której funkcji się on znajduje, ale w dużym stopniu od posiadanego doświadczenia. Innymi słowy, po odpowiednim treningu LIE może znać się na niuansach smaku piw lepiej niż niż niewytrenowany SEI (patrz Kopyra).

Kwestia relacji w zespołach - tu już możnaby wiele osiągnąć, odpowiednio dobierając ludzi w zespołach, aby się uzupełniali i nie konkurowali, lub uwzględniając kwestie socjoniczne w rozwiązywaniu konfliktów.
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu
moje wiersze

Yellowstone
Posty: 1140
Rejestracja: czwartek 30 kwie 2009, 12:52
Socjotyp: ESE
Lokalizacja: domek na kurzej nóżce

Re: Socjonika dla pracodawców

Post autor: Yellowstone » niedziela 22 sty 2017, 10:44

Myślę, że na etapie rekrutacji i określenia swoich zadań / wkładu w zespół, zdecydowanie swoją rolę spełnia MBTI.

Socjonikę widziałabym raczej w mediacji nad konkretnymi problemami zespołu. Zrozumienia jakiego podłoża komuś brakuje do działań i określenia w jaki sposób go dostarczyć. Np. LIE bardzo potrzebuje przewidywalności i pewności w ludziach, lubi gdy zasady dotyczą wszystkich. Zmienne i nieprzewidywalne pomysły ILE może traktować jako dezorganizację pracy zespołu i pomału tracić zaufanie do takiego pracownika. Natomiast utworzenie takiego bardziej elastycznego zbioru reguł dla ILE może być zbawienne, bo ILE gdy ma większe pole decydowania o sobie samym, jest bardziej przykładne i obowiązkowe.

czarodziejka
Posty: 1629
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: Socjonika dla pracodawców

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 23 sty 2017, 08:32

Sedna pisze:Myślę, że na etapie rekrutacji i określenia swoich zadań / wkładu w zespół, zdecydowanie swoją rolę spełnia MBTI.
Tak, dokładnie. Chociaż i tak myślę, że jest to niezbyt często wykorzystywane podczas rekrutacji. Ludzie są niedouczeni w tej kwestii. Jak szukałam swego czasu pracy i nachodziłam się na rozmowy kwalifikacyjne to raczej zadawali śmiechu warte pytania.

ODPOWIEDZ