Funkcja roli

Dział o płynnym poziomie powagi i merytoryczności ;)
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
Awatar użytkownika
diabeu
Posty: 1725
Rejestracja: czwartek 05 sty 2012, 17:40
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: diabeuek

Re: Funkcja roli

Post autor: diabeu » wtorek 14 cze 2016, 17:58

Nie czytałem. Spojrzałem na schematy i wiem, o co chodzi. Czy to znaczy :ne: czy :ti: ? xD
LIE-2Ni

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2459
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Funkcja roli

Post autor: carlos » wtorek 13 cze 2017, 11:13

To jest ciekawe, że Auszra podkreśla w "Teorii relacji intertypowych", once again - świadomą uwagę w największym stopniu kierujemy na informację z funkcji roli, (a nie z wiodącej (sic!)).
A jednak, to wiodąca jest najsprawniejsza ze świadomych (globalność, nie ma potrzeby polepszać itp) :)
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu
moje wiersze

Warm-minded
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: piątek 02 cze 2017, 17:15

Re: Funkcja roli

Post autor: Warm-minded » wtorek 13 cze 2017, 18:21

carlos pisze:świadomą uwagę w największym stopniu kierujemy na informację z funkcji roli
Prawda! A nie odnosi się to przypadkiem głównie do kontaktu z innymi?

Człowiek czuje taki wewnętrzny przymus poprawnego przetwarzania informacji z funkcji roli, bo ma przekonanie, że jak sobie z tym nie poradzi, to w jakiś sposób nie spełni oczekiwań otoczenia... A ponieważ wie, że radzi sobie z tym średnio (superego - sfera świadomych słabości), wiąże się z tym pewien ładunek strachu i niepokoju. Z jednej strony nie ceni się informacji z f. roli, a jednak przyznaje się, że są istotne, jeśli to w ogóle ma jakiś sens...

Programowa nie kojarzy się tak z wymogami narzucanymi przez społeczeństwo, a w razie czego jest się jej pewnym, dlatego nie trzeba jej poświęcać tyle uwagi. Jak starsze dziecko, które można na chwilę spuścić z oka, bo jest już na tyle duże, że nie zrobi sobie samo krzywdy :happy:

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » piątek 08 wrz 2017, 23:06

Ostatnio się nad tym zastanawiałam i miałam taką wizję, że funkcja roli to taki wewnętrzny przymus, w zasadzie nieuzasadniony racjonalnie.
Możliwe, że źródłem jest jakieś uczucie niepewności, niekompetencji w określonym obszarze, stąd skłonność do "wchodzenia w rolę" w sytuacji, gdy nie możemy realizować potencjału funkcji głównej, czujemy się w jakiś sposób niedocenieni czy zagrożeni.

Być może ta funkcja pełni rolę "ochronną", ale też w jej obszarze mogą występować zachowania kompulsywne.
To może być coś, czego brakuje, za czym się tęskni, czego się wstydzi, stąd takie usztywnienie w tym obszarze, mechaniczne, jednowymiarowe działanie, które może być (mimo starań) nie tak efektywne, jakby się tego chciało i przede wszystkim - prowadzi do męczliwości i poczucia "wyjścia z siebie". :P

Kojarzy mi się to też (tak bardziej metaforycznie już) z rolami społecznymi, jakie przybieramy, żeby się ukryć.
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » niedziela 10 wrz 2017, 15:38

SpoilerShow
mignonne pisze:
piątek 08 wrz 2017, 23:06
Ostatnio się nad tym zastanawiałam i miałam taką wizję, że funkcja roli to taki wewnętrzny przymus, w zasadzie nieuzasadniony racjonalnie.
Możliwe, że źródłem jest jakieś uczucie niepewności, niekompetencji w określonym obszarze, stąd skłonność do "wchodzenia w rolę" w sytuacji, gdy nie możemy realizować potencjału funkcji głównej, czujemy się w jakiś sposób niedocenieni czy zagrożeni.

Być może ta funkcja pełni rolę "ochronną", ale też w jej obszarze mogą występować zachowania kompulsywne.
To może być coś, czego brakuje, za czym się tęskni, czego się wstydzi, stąd takie usztywnienie w tym obszarze, mechaniczne, jednowymiarowe działanie, które może być (mimo starań) nie tak efektywne, jakby się tego chciało i przede wszystkim - prowadzi do męczliwości i poczucia "wyjścia z siebie". :P

Kojarzy mi się to też (tak bardziej metaforycznie już) z rolami społecznymi, jakie przybieramy, żeby się ukryć.
Tam zaraz nieuzasadniony racjonalnie. Myślę, że osoba mniej lub bardziej widzi konieczność przeciwwagi dla swojej programowej aby wejść w interakcję z innymi lub lepiej ogarnąć swoje życie całościowo.
W ogóle przypomniał mi się przykład ziomka SLE w robocie który ładnie Neuje razem z Fe6, a jednocześnie wydaje się nadal spójny we wszystkim.

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » piątek 15 wrz 2017, 20:58

Osteoporoza pisze:
niedziela 10 wrz 2017, 15:38
Tam zaraz nieuzasadniony racjonalnie. Myślę, że osoba mniej lub bardziej widzi konieczność przeciwwagi dla swojej programowej aby wejść w interakcję z innymi lub lepiej ogarnąć swoje życie całościowo.
W ogóle przypomniał mi się przykład ziomka SLE w robocie który ładnie Neuje razem z Fe6, a jednocześnie wydaje się nadal spójny we wszystkim.
SLE ładnie Ne-ujące? Ciekawe... Mam wrażenie, że u SLE to jest wtedy takie mocno bazujące na schematach, jakichś "typach" Ne, wzorcach, archetypach itp. Takie dosyć przewidywalne mimo starań, nie ma w tym jakiejś spontaniczności, przypadkowych skojarzeń.

Dla mnie funkcja roli jest mocno męcząca, korzystam z niej żeby bronić swoich interesów, szybko coś zrealizować, ale np. takie negocjacje są dla mnie tak niesamowicie męczące, podobnie jak życiowa retoryka walki, bycia silnym. :/ Niestety blokuje to używanie tego, co jest bazą i naturalną tendencją, myślę że stąd to zmęczenie
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » piątek 15 wrz 2017, 21:56

Może być ładne imo, tylko trzeba być jakoś stabilnym psychicznie, a nie przeginać i tylko do jakiegoś stopnia integrować element roli. Twoich przykładów nie znam, ani nie wiem czy dobrze wytypowałaś, więc się nawet jakoś nie odniosę bardzo.

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » piątek 15 wrz 2017, 22:06

Nie tylko ja typowałam. :P Więc proszę mi tu nie podważać! :D Bo ja Twojego typowania SLE nie podważam. :P
No funkcja roli może być przydatna według mnie, ale uważam że jest po prostu męcząca i nie wykorzystuje potencjału.
Można nie mieć do czegoś talentu i sobie jakoś z tym radzić, poświęcając sporo energii. Pytanie, czyn warto. :P

Tak postrzegam korzystanie z funkcji roli.
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » piątek 15 wrz 2017, 22:08

Warto i trochę potrzeba, bo inaczej dojdzie do przerostu pierwszej. A moje typowanie możesz sobie podważać, to bardziej rozsądne przecież niż żebyśmy oboje zakładali w ciemno w ramach, ja wiem, jakieś uprzejmości, że dobrze typujemy :P

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » piątek 15 wrz 2017, 22:24

No właśnie uważam, że takie negowanie czyjegoś typowania nie ma sensu, bo to niesprawdzalne z poziomu forum. :P I nieszczególnie uprzejme.
Heh, i nie wierzę w "przerost pierwszej funkcji". To jest coś najbardziej efektywnego i naturalnego.
Zakładam, że warto korzystać z tego, co mocne, a nie się pchać na siłę w coś, co jest tak powierzchowne i odtwórcze. (No rozumiem, gdy przetrwanie tego wymaga, ale inaczej - NIE BAŁDZO).
Ponoć ENFp :D

Awatar użytkownika
Helenka
Posty: 124
Rejestracja: czwartek 10 gru 2015, 01:00
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: za magnolią

Re: Funkcja roli

Post autor: Helenka » piątek 15 wrz 2017, 22:47

Mnie też trudno sobie wyobrazić "przerost pierwszej funkcji" - ale już trzeciej jak najbardziej.

Negowanie typowania może być dobre, o ile prowadzi do sensownych wniosków. Akurat Osteo ma rację - to jest jednak forum tematyczne i ludzie zakładają konto, żeby się wytypować. Nie chodzi o to, żeby było miło tylko skutecznie :D
SEI-zależy-kiedy

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » piątek 15 wrz 2017, 23:26

Ojej no przecież nie kwestionuję nawet, nie neguję tym bardziej xd Do kwestionowania to też trzeba mieć argumenty. Z drugiej strony często spotykam się z tym, że ktoś podaje do rozmowy o socjonice przykłady swoich obserwacji (co samo w sobie nie jest złe), ale przecież wszyscy wiemy jak bardzo te typowania bywają niepewne. Po prostu nie przyjmuję argumentu własnych obserwacji bo nie mogę go weryfikować. To ani negowanie ani przyjęcie, tylko taka próżnia.

Wracając - Przerost pierwszej jest imo możliwy i występuje często, po prostu jest inny niż trzeciej . Na trzecią jest ten świadomy nacisk, a pierwsza po prostu wypływa. Nie powiecie mi chyba, że nie spotkałyście się z takim ekspansywnym wpływem pierwszej funkcji i roszczeniem sobie prawa do uniwersalizmu dla całego swojego otoczania. Taki "idealny świat" według Xx1

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » sobota 16 wrz 2017, 00:19

Osteoporoza pisze:
piątek 15 wrz 2017, 23:26
Wracając - Przerost pierwszej jest imo możliwy i występuje często, po prostu jest inny niż trzeciej . Na trzecią jest ten świadomy nacisk, a pierwsza po prostu wypływa. Nie powiecie mi chyba, że nie spotkałyście się z takim ekspansywnym wpływem pierwszej funkcji i roszczeniem sobie prawa do uniwersalizmu dla całego swojego otoczania. Taki "idealny świat" według Xx1
A) Albo się nie spotkałam
B) Albo nie wiem, co masz na myśli
C) Albo to coś, co bym określiła mianem radykalizmu w najgorszym wydaniu albo leczeniem kompleksów

Nie wiem, jak funkcja programowa może być ekspansywna, serio, nie widzę tego ani intuicyjnie, ani nie potrafię sobie tego świadomie wyobrazić.
Osteoporoza pisze:
piątek 15 wrz 2017, 23:26
Ojej no przecież nie kwestionuję nawet, nie neguję tym bardziej xd Do kwestionowania to też trzeba mieć argumenty. Z drugiej strony często spotykam się z tym, że ktoś podaje do rozmowy o socjonice przykłady swoich obserwacji (co samo w sobie nie jest złe), ale przecież wszyscy wiemy jak bardzo te typowania bywają niepewne. Po prostu nie przyjmuję argumentu własnych obserwacji bo nie mogę go weryfikować. To ani negowanie ani przyjęcie, tylko taka próżnia.
Co do typowania - uważam, że jeśli sam podajesz przykłady (przykład ze SLE), więc nie powinieneś podważać przykładów innych.
Nie podaję przykładów osób, co do których socjotypu nie ma pewności.
Helenka pisze:
piątek 15 wrz 2017, 22:47
Negowanie typowania może być dobre, o ile prowadzi do sensownych wniosków. Akurat Osteo ma rację - to jest jednak forum tematyczne i ludzie zakładają konto, żeby się wytypować. Nie chodzi o to, żeby było miło tylko skutecznie :D
Eee? Może być i miło i skutecznie, przecież to się nie wyklucza. :P :si: :te: :P I powtarzam - podaję przykłady osób pewnie wytypowanych.
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » sobota 16 wrz 2017, 00:25

ja: "nie kwestionuję nawet, nie neguję tym bardziej" / "To ani negowanie ani przyjęcie"
ty: "więc nie powinieneś podważać przykładów innych."

Czytajmy się nawzajem xd

C) "Albo to coś, co bym określiła mianem radykalizmu w najgorszym wydaniu albo leczeniem kompleksów" - To będzie to. Tylko nie musi być aż tak intensywne :P

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » sobota 16 wrz 2017, 00:37

Osteoporoza pisze:
sobota 16 wrz 2017, 00:25
ja: "nie kwestionuję nawet, nie neguję tym bardziej" / "To ani negowanie ani przyjęcie"
ty: "więc nie powinieneś podważać przykładów innych."

Czytajmy się nawzajem xd
Tak, czytam i to zrozumieniem.
Osteoporoza pisze:
sobota 16 wrz 2017, 00:25
Twoich przykładów nie znam, ani nie wiem czy dobrze wytypowałaś, więc się nawet jakoś nie odniosę bardzo.
Ja Twoich przykładów też nie znam, a nie piszę "ani nie wiem czy dobrze wytypowałeś". :P Jeśli nie widzisz w tym podważania, no to cóż - "czytajmy się nawzajem".
Osteoporoza pisze:
sobota 16 wrz 2017, 00:25
C) "Albo to coś, co bym określiła mianem radykalizmu w najgorszym wydaniu albo leczeniem kompleksów" - To będzie to. Tylko nie musi być aż tak intensywne :P
Aha, to moim zdaniem taki radykalizm nie jest związany z funkcją programową, bardziej z opętaniem jakąś ideologią.
Nie widzę, w jaki sposób to by mogło wynikać z funkcji programowej. Co najwyżej od czasu do czasu na forum widzę jakieś totalnie idiotyczne zachłyśnięcie własną kwadrą przy pogardzie dla innych kwadr - no cóż, bardzo to słabe, ale nie mieszałabym tego z socjoniką.
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » sobota 16 wrz 2017, 00:41

Czemu by nie mieszać tego z socjoniką. Te ideologie którymi można się zachłysnąć są różne i można je podzielić na takie którym prędzej ulegnie jakiś np Te dominant, a którym ulegnie Si dominant.

Co do podważania: Podważaj sobie moje do woli. Nie wiem jaki masz z tym problem. Nie znam Twoich przykładów to się do nich nie odnoszę, po prostu.
Peace.

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Funkcja roli

Post autor: mignonne » sobota 16 wrz 2017, 00:57

Osteoporoza pisze:
sobota 16 wrz 2017, 00:41
Czemu by nie mieszać tego z socjoniką. Te ideologie którymi można się zachłysnąć są różne i można je podzielić na takie którym prędzej ulegnie jakiś np Te dominant, a którym ulegnie Si dominant.
Czemu nie mieszać? Napisałam - nie widzę mechanizmu ani nawet tego, jakby potencjalnie to mogło działać. Jeśli go opiszesz - może zobaczę.
Osteoporoza pisze:
sobota 16 wrz 2017, 00:41
Co do podważania: Podważaj sobie moje do woli. Nie wiem jaki masz z tym problem. Nie znam Twoich przykładów to się do nich nie odnoszę, po prostu.
Peace.
No to jak chcesz "peace", to nie pisz "nie wiem czy dobrze typujesz" i "nie wiem jaki masz z tym problem". Jeśli uważasz takie zwroty za uprzejme i sprzyjające spokojnej dyskusji w miłej atmosferze, to raczej się nie dogadamy.
Ponoć ENFp :D

Osteoporoza
Posty: 265
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20

Re: Funkcja roli

Post autor: Osteoporoza » sobota 16 wrz 2017, 00:58

No to elo :P

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 421
Rejestracja: wtorek 06 sty 2015, 23:13

Re: Funkcja roli

Post autor: Agon » wtorek 12 gru 2017, 12:41

Maximilien Marie Isidore de Robespierre jest uważany za przykład LII i pomimo, że LII to jedne z najspokojniejszych typów, on ścinał głowy w imię swojej ideologii równości, wolności i braterstwa. Logicznie uzasadniał, że jest przeciwnikiem kary śmierci, a po prostu ludzie, którzy nie uznają wolności i równości wszystkich ludzi sami nie są ludźmi, więc można im ścinać głowy. Czyli można by uznać, że to przykład nadmiernej Tiozy, ale też właściwie skupienie się na etyce, bo nie stosował swojej logiki do obliczeń, ale do naprawy świata by było tak jak powinno być według niego. No, a LII ma Fi w funkcji roli. Poza tym skupiał się na wolności i równości, nie chciał hierarchii, czyli jak typowy alfiak. Alfa obok gammy to kwadra demokratów, beta i delta to arystokraci. W dodatku w alfie Se nie jest cenione, a u LII to jest polar i dlatego Robespierre chciał się tego wyzbyć. Widział ucisk, nierówność, widział jak władza przy użyciu prymitywnej siły ustanawia swoją hierarchię. Kiedy lud się zbuntował on zobaczył w tym możliwość odwrócenia porządku świata i chciał stworzyć lewicowy świat w którym wszyscy są równi. Od niego pochodzą lewicowe ideologie i jest w nich pewien pierwiastek niechęci do Se, choć czasem jest w tym sporo hipokryzji bo też narzucają to siłą. Tylko, że LII jako Se4 nie uznają żadnego stopniowania siły, żadnego okazywania dominacji i podporządkowania, widzą ludzi jako równych. Wszystko co lewicowe zdaje się nie cenić Se, a prawicowe cenić Se. Oczywiście na poziomie czysto ideologicznym, bo pewnie dużo jest beciaków co lubią bawić się w anarchistów z powodu umiłowania do walki i emocji związanych z niszczeniem systemu.

Wracając do tego o czym pisze Osteo, ja bym dodał, że można nie tyle mieć przerost silnych funkcji, co za bardzo olać te słabe. Przez to większe znaczenie ma dla człowieka klub niż kwadra. To może prowadzić do olewania duali, albo nawet do wrogiego stosunku wobec nich. Coś takiego zauważyłem na forum introwertyków tj. niechęć intuicjonistów do sensoryków http://introwertyzm.pl/viewtopic.php?f= ... 120#p30642 nie miało znaczenia czy dual, czy konfliktor, bo to MBTI, a nie socjonika. Ale to dobrze ukazuje co się dzieje jak ktoś za bardzo się skupi na tym, że jest np. intuicyjny i uzna wszystkich sensoryków za podludzi. W socjonice pokazano, żeby tak nie myśleć i nie zamykać się np. tylko w klubie NT, bo warto też poznawać sposób myślenia osób z klubu np. SF gdzie można natrafić na duala.

Awatar użytkownika
pawelx
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 09 lis 2017, 18:28

Re: Funkcja roli

Post autor: pawelx » wtorek 12 gru 2017, 21:04

Myślę, że dla LII najważniejsza jest sprawiedliwość i nie może tolerować hierarchii opartej właśnie na niesprawiedliwosci i prawach wziętych nie wiadomo skąd. Robespierre chciał stworzyć najbardziej sprawiedliwą strukturę społeczną i myśląc obiektywnie wolność i równość właśnie jest tego przykładem ( No bo według jakiego obiektywnego prawa jedni są gorsi A drudzy lepsi ). A LII chcą i próbują aby ich działania były jak najbardziej zgodne, logiczne i prawdziwe. U znanych mi LII f. roli przejawia się w checi posiadania wielu znajomych i chęci pokazania innym, że ma się wielu przyjaciół i jest się lubianym. Nie zauważam za to próby wyjścia na moralnych, dobrych i wartościowania rzeczy na przez pryzmat moralności.

Poza tym mi też zawsze prawica kojarzyła się z cenieniem Se, a lewica z nie cenieniem Se

ODPOWIEDZ