Se polar a brak jaj

Dział o płynnym poziomie powagi i merytoryczności ;)
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
Awatar użytkownika
coco
Posty: 768
Rejestracja: środa 03 sie 2011, 08:16
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: coco

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: coco » wtorek 06 paź 2015, 17:12

cap pisze:
za to pozostawiają uczucie dumy, że komuś wrednemu w pięty poszło. :P
lol esencja bycia frajerem :lol1:
SpoilerShow
Obrazek
jeśli nie wiesz o co chodzi,
chodzi o pieniądze albo o dupę
(wiedzieć nie zaszkodzi).

Bium
Posty: 2462
Rejestracja: piątek 18 sty 2008, 16:16
Socjotyp: IEI
Poprzedni login: Bium
Lokalizacja: Warszawa

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Bium » czwartek 08 paź 2015, 13:53

cap pisze:
za to pozostawiają uczucie dumy, że komuś wrednemu w pięty poszło. :P
lol esencja bycia frajerem :lol1:
Capie, chyba bardzo lubisz gierki, w których zaczepiasz i jesteś totalnie zlewany przez obiekt westchnień. :D Chups sobie z tym świetnie radził, poprzestań na nim.
SpoilerShow
Obrazek
Choć nie jestem do pisania
ani do rysowania
leżę sobie dumnie
przyjemnie w tej trumnie!


IEI :fe:

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Capp » czwartek 08 paź 2015, 17:41

Co prawda to prawda :rzaba:

inv
Posty: 2484
Rejestracja: czwartek 21 kwie 2011, 10:32
Socjotyp: ILE
Poprzedni login: Inv
Lokalizacja: w pracy

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: inv » sobota 02 sty 2016, 03:47

@topic

:se: jaja robicie.
SpoilerShow
uwielbiam swoje poczucie humoru
tutaj się pisze mądre bzdury

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 421
Rejestracja: wtorek 06 sty 2015, 23:13

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Agon » środa 06 sty 2016, 20:19

Se polar ma się nijak do posiadania jaj. Poza socjoniką jest wiele innych rzeczy np. światopogląd. Jeden LII może wierzyć że należy się mścić i manipulować innymi by osiągnąć swój cel, pokarać kogoś itp, a inny LII może wierzyć, że nie należy tego robić bo np. zło zastąpione złem nadal jest złem.

delgado
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek 27 lip 2015, 20:13
Socjotyp: LSI

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: delgado » sobota 23 sty 2016, 21:50

Światopogląd? IMHO to jakieś niezrozumienie tematu.

Se ('jaja') odpowiada funkcji pnia przedłużonego (walcz/uciekaj), jego aktywizacja występuje w momencie zagrożenia, gdy nie ma żadnego czasu na jakąkolwiek analizę.
Wyskoczy na ciebie pies - odskakujesz; podpity rzezimieszek - wchodzisz w walkę; banda karków - spier****sz. Całość analizujesz dopiero gdy opadną emocje, wcześniej
jedziesz na automacie. Planowa zemsta, itd. - o ile nie wiąże się z fizyczną konfrontacją - mało ma wspólnego z Se.

Z osobistego doświadczenia: skłonność do unikania sytuacji podbramkowych nie ze względu na szczególną słabość fizyczną ale ze względu na wysokie ryzyko (uszkodzę
kogoś - przyjdzie płacić, uszkodzą mnie - jeszcze gorzej). Brak chęci do angażowania się w cudze konflikty wynika z postrzegania zdarzeń w szerszym spektrum, w myśl
zasady, że do wypadku potrzeba dwóch kretynów - z reguły ludzie w toksycznych związkach mają z tego jakieś pseudokorzyści i nie należy im przeszkadzać. Co innego
kiedy ktoś działa widocznie wbrew cudzej woli. To trochę jak z chorobą - działać tak, żeby do niej nie doszło; leki w prawdzie można zażyć, ale samą porażką jest już
doprowadzenie się do stanu, który tego wymaga.

W przypadkach angażujących stricte Se PoLR sam moment wejścia w Tryb Bojowy jest zauważalny, nieoczekiwany, niemiły i 'ładuje się' przez krótką chwilę, co daje jakąś szansę
na refleksyjność zachowania. U osób z silnym Se to przejście byłoby niezauważalne i błyskawiczne. Z drugiej strony niedostatecznie silny bodziec może spowodować brak
aktywacji. Czyli sytuacje nie powodujące fizycznego zagrożenia a np. stratę w pozycji społecznej mogą prowadzić nie do oczekiwanej agresywnej kontrakcji a do mentalnego
izolowania się lub niedostatecznie 'twardych' reakcji. Natomiast jeśli bodziec jest silny i Se się 'załaduje' to działa jak należy a w pewnych sytuacjach nawet wynika z tego
taki bonus, że funkcje logiczne nie są całkowicie przyćmione adrenaliną i można działać składnie w sytuacjach zagrożenia.Tyle z osobistego doświadczenia.

Warm-minded
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: piątek 02 cze 2017, 17:15

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Warm-minded » poniedziałek 12 cze 2017, 21:27

Na temat ogólnie.

Jak masz :se: w 4, uważasz zignorowanie/puszczenie czegoś mimo uszu za mniejszy wydatek energii, niż reagowanie. Wolisz siedzieć cicho i udawać, że nie słyszysz jakiejś zaczepki, niż stawać do konfrontacji "dla zasady", żeby wszyscy widzieli, że z tobą lepiej nie zaczynać. Rzeczywiście łatwiej machnąć na coś ręką dla "świętego spokoju" niż dochodzić swoich praw. Zależy, jak duży jest problem, i czy będzie się powtarzać, jeśli nic nie zrobisz.
W grupie czekasz, aż odezwie się ktoś bardziej asertywny. Ewentualnie możesz po cichu podburzyć tego i owego, żeby razem coś ustalić i się wspólnie zbuntować. Generalnie, wolisz polegać na innych, potrzebujesz "przedstawiciela".
Jak sam przygotujesz sobie argumenty przed konfrontacją, to potem starczy, jak druga strona powie jedno zdanie kategorycznym tonem, żeby zamknąć ci usta, zwłaszcza jak jest to ktoś na wyższym szczeblu.
Jak chcesz zaproponować inne rozwiązanie, uważasz, że coś można zrobić lepiej, sugerujesz to bardzo delikatnie: "A nie moglibyśmy może...", "Nie byłoby przypadkiem łatwiej...", licząc na to, że ktoś po prostu da się oświecić.
Jeszcze pół biedy, żeby np. nie stawić się gdzieś. Gorzej, jak trzeba odmówić twarzą w twarz. To widać już w dzieciństwie: w przedszkolu nie potrafisz odmówić nikomu pożyczenia kredki. Najlepiej, jak pani się wkurzy, widząc, że dajesz się wykorzystywać, i surowo ci zakaże tego pożyczania. Wtedy jesteś idealnie między młotem a kowadłem :D Przecież boisz się komukolwiek narazić... Jeżeli można to wszystko uznać za "brak jaj", to cóż...
Ale zdarzają się też inne zachowania. Np. EII czasem potrafi zrobić niezłą awanturę, jeśli poczuje się wystarczająco "oburzone" i "zbulwersowane", "bo przecież tak nie może być!" ( :fi: ). W tle czuć też :fe: z id. Może to jest ten moment "załadowania"? Archetyp LII też, delikatnie mówiąc, sobie nie pozwalał:
Robespierre zwalczał frakcje opozycyjne Dantona oraz hebertystów Héberta za pomocą terroru. Kazał ich ściąć po ustawionym z góry procesie przed Trybunałem Rewolucyjnym. [...] Historiografia dziewiętnastowieczna (wielotomowe dzieła Thiersa i Aularda) negatywnie oceniała Robespierre’a jako krwawego dyktatora, szalonego fanatyka (Wikipedia)
W przypisach podana książka pt. "Wielcy Historii. Robespierre. Terror w imię cnoty"... Nawiasem mówiąc, ciekawie ma się to do tego, co Stratiyevskaya pisała o :se: PoLR:
Robesp'er nie toleruje jakichkolwiek przejawów przemocy i tyranii, ponieważ uważa je za pierwotną przyczynę niesprawiedliwości, a więc za główny powód wszystkich nieszczęść.
:D

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 421
Rejestracja: wtorek 06 sty 2015, 23:13

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Agon » sobota 17 cze 2017, 10:33

Robespierre to wkurzony LII, który chciał równości społecznej bo nie znosił hierarchii opartej na przemocy co widział w arystokratycznym dawnym porządku. Teraz powiedzielibyśmy, że po prostu nie akceptował typów ceniących Se i chciał ich wytłuc.
Polar reprezentuje zwykle to, czego nie akceptujemy, ale to nie znaczy, że tego w sobie też nie mamy. Z tego co zauważyłem typy EII i LII nie akceptują przede wszystkim hierarchii opartej na sile, chcieliby żeby ludzie byli po prostu moralni(Fi1/Fi3)i logiczni(Ti1/Ti3), ale nie chcą tych swoich wizji narzucać siłowo jak np. LSI i ESI. Akurat przypadek Robesspierra jest specyficzny, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że tu nie chodziło o zwykłe pokonanie wroga i przejęcie terenu, ale o ideę równości wyrażoną poprzez rewolucję. To takie marzenie ściętej głowy (hehe ściętej głowy xD), że po rewolucji ludzie przestaną myśleć kategoriami Se, ale niestety potem było jeszcze gorzej.

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: Capp » sobota 17 cze 2017, 14:46

zapędziłeś się z tą socjoniką bratku
"życie jest jak tramwaj, trzeba wiedzieć kiedy wysiąść" podobnie się chyba na tym forum czujemy

Awatar użytkownika
coco
Posty: 768
Rejestracja: środa 03 sie 2011, 08:16
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: coco

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: coco » poniedziałek 19 cze 2017, 00:11

moim zdaniem EII/LII bynajmniej nie mają problemów ze 'stawianiem się', i błędem byłoby utożsamiać Se4 z wycofaniem lub brakiem asertywności. Akurat w swoim otoczeniu mam głównie EII, więc mogę się wypowiedzieć bardziej na ich przykładzie - EII używa Se często, sama nie wiem czy potrafi bo jeżeli chodzi o dynamikę szeroko pojętej gracji, ich użycie Se kojarzy mi się z sytuacją, w której pies zapiera się nogami pokazując, że dalej nie pójdzie.

Mam wrażenie, że używanie Se jest dla EII jak wspinaczka wysokogórska. Świadomie zauważa swoje postępy w tej materii, działa metodycznie i punktowo a wcześniej pięćset razy pomyśli na dany temat, zanim zaaplikuje do niego metodologię Se. Natomiast kiedy już to zrobi, raczej się nie wycofuje i działa coraz śmielej. Oczywiście rozwojowość tej śmiałości nie jest liczona w sekundach, bardziej w dniach czy miesiącach, ale jest dość stała.
jeśli nie wiesz o co chodzi,
chodzi o pieniądze albo o dupę
(wiedzieć nie zaszkodzi).

Awatar użytkownika
pawelx
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 09 lis 2017, 18:28

Re: Se polar a brak jaj

Post autor: pawelx » wtorek 02 sty 2018, 17:35

Se polr będzie unikać każdej sytuacji związanej z tym elementem informacyjnym bo wie, że będzie to męczące, stresujące i nie będzie nawet pewny czy dobrze mu to idzie. Ale przyparte do muru potrafi się raczej obronić. Ale robi to zawsze nieadekwatnie do sytuacji ( albo reaguje zbyt mocno lub zbyt słabo).

ODPOWIEDZ