Teoria dystansu kwadrowego

Dział o płynnym poziomie powagi i merytoryczności ;)
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
Bium
Posty: 2462
Rejestracja: piątek 18 sty 2008, 16:16
Socjotyp: IEI
Poprzedni login: Bium
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teoria dystansu kwadrowego

Post autor: Bium » piątek 30 maja 2014, 00:04

Zakłopotany Manul pisze:
Nieznośniczek Musztardella pisze:To dalej abstrakcyjnie i zabawkowo brzmi. :C Definicję rozumiem, przykład też, ale gdybym miała wyjaśnić jak to czuję - tak jak się czuje, że 2 + 2 to 4 bez definiowania składników i sumy - to że Ne jest po prostu małym obszarem Niozy. xD
Bo patrzysz na to jak dynamik. Ne jest określeniem warunków brzegowych. Ostatnio w rozmowie doszedłem z ILE do tego, ze Ne dominanci wyobrażają sobie definicje rzeczy, a nie rzeczy jako takie (i później ewentualnie te definicje dookreślają szczegółami, również zmysłowymi).
Czasami czuję trochę tak, jakby Ne demonstrowało mi jakiś obszar który mogę rozwijać i odkrywać; najczęściej żarcik albo niezobowiązujący pomysł, który mogę sobie przerabiać i mam z tego frajdę, ale gdybym sama musiała wejść w tę rolę, to bym się pewnie zmęczyła. Czuję tę statyczność - nowe zestawienie, nowy żart, jakiś zaskakujący oryginalny koncept są wyrzucane dla mnie jak zdjęcia z polaroidu, a ja wolę dochodzić do nowych rzeczy jak po nitce do kłębka albo rozwijać to co zastanę, co naturalnie zużywa więcej zasobów i trwa dłużej. ^^ Ni jest zanurzone w ideach, a Ne to taki generator, polaroid z pomysłami, które potem bierze w obroty i rozwija Si albo f. kreatywna u Ne-dominanta.

Dociekanie, co można by było zrobić z czymś nie jest dla mnie trafnym ujęciem Ne, bo Ne przedstawia raczej możliwość i z racji swojej statyczności nie rozciąga tego na dynamiczne działanie, obróbkę, etc, od tego ma raczej wspomagające elementy (i mówię 'nie' znefowaceniu Ne :>). Z kolei dostrzeganie nowych możliwości jest dla mnie po prostu rownoprawnie częścią Ni, a nie cechą, którą zbyt chętnie przypisuje się z zasady Ne, tylko oba elementy szukają ukrytych możliwości troszkę inaczej - Nioza osadza buraka w różnych kontekstach na przykład burak w średniowieczu, burak wśród feministek, rola buraka w kulinariach, a Ne raczej widzi różne wersje: np. burak cukrowy, burak pokolorowany na niebiesko, burak jako konfitura, burak jako metafora... ale to pewnie już wszyscy wiedzą, niemniej przypominajek nigdy dość. ;3

No to chyba sobie to z waszą pomocą przybliżyłam.:czekolada: Samo Ne bardzo lubię, dopóki się go ode mnie nie wymaga. :) (a na ogół nie wymaga, więc luz, traktuję je rekreacyjnie ;) )

P.S. Te rozkminy sprawiły, że uważam model z plusami i minusami za bardziej naturalny. ;o :oskar:
SpoilerShow
Obrazek
Choć nie jestem do pisania
ani do rysowania
leżę sobie dumnie
przyjemnie w tej trumnie!


IEI :fe:

Awatar użytkownika
ninque
Posty: 192
Rejestracja: piątek 28 lut 2014, 12:20
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Lublin

Re: Teoria dystansu kwadrowego

Post autor: ninque » piątek 30 maja 2014, 09:06

eszpe pisze:Dystans do ludzi spoza ich kręgu / do ludzi których nie znają
jeśli to było do delty to jetsem jako tako w stanie sie zgodzić chociaż zalezy od sytuacji. i może to wynikac z tego co mówiła coco o braku dystansu do Fiozy.

ale z drugiej strony to tak naprawdę zależy.

Gdzieś odnośnie wad delty mówili ludzie że delta się wywyższa i trzyma ludzi na dystans.

Ale no to naprawdę zalezy, bo ja np często mam tak, ze chcę nawiązać kontakt ale bez wyraźnego sygnału z drugiej strony nie umiem. Za to jak jest taka sytuacja, która z góry zakłada, ze ludzi chcieliby się poznac, grupa w któtrej nikt nikogo nie zna coś typu pierwszy dzień w szkole, albo na kolonii (chociaz to głupie przykłady zwłaszcza ze na kolonie nie jeździłam raczej), w takich sytuacjach jestem w stanie się otworzyć, nawiazywac kontakty i spajać grupę jakoś.

Ale to znowu zalezy od poziomu zdrowia ennea wydaje mi się iż mniej zdrowe osobniki delty mogą być jeszcze bardziej wycofane i jeszcze bardziej napierdalać Fiozą.

czarodziejka
Posty: 1629
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: Teoria dystansu kwadrowego

Post autor: czarodziejka » piątek 30 maja 2014, 10:01

Nieznośniczek Musztardella pisze: Czuję tę statyczność - nowe zestawienie, nowy żart, jakiś zaskakujący oryginalny koncept są wyrzucane dla mnie jak zdjęcia z polaroidu, a ja wolę dochodzić do nowych rzeczy jak po nitce do kłębka albo rozwijać to co zastanę, co naturalnie zużywa więcej zasobów i trwa dłużej. ^^ Ni jest zanurzone w ideach, a Ne to taki generator, polaroid z pomysłami, które potem bierze w obroty i rozwija Si albo f. kreatywna u Ne-dominanta.
Dobrze ujęte. Ciekawe, że u mnie działa to podobnie, też wolę dochodzić do jakiś nowych rzeczy czy zmian na zasadzie po nitce do kłębka i rozwijać co zastanę. Nie srać pomysłami z czapy, do których nie mam przekonania i nie są one gruntownie przetestowane i przetrawione, co do których też nie jestem gotowa by je wdrożyć, zastosować. Ten proces jest może i dłuższy, może i wolniej następują zmiany, ale jesli następują to są one bardziej stałe, bardziej stateczne i ukierunkowane, niż u Ne-egowców (choć najbardziej widać to u ILE), którzy mają w zwyczaju skakać jak pchły po grzbiecie, nie zagrzewając za długo miejsca i nie lubując się w obieraniu jednej sprawdzonej, przebadanej opcji, raczej wciąż chcą mieć jakieś opcje, które mogą rozwijać i się na nie za chwile przerzucić.

Awatar użytkownika
pawelx
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 09 lis 2017, 18:28

Re: Teoria dystansu kwadrowego

Post autor: pawelx » czwartek 11 sty 2018, 19:16

czarodziejka pisze:
piątek 30 maja 2014, 10:01
Nieznośniczek Musztardella pisze: Czuję tę statyczność - nowe zestawienie, nowy żart, jakiś zaskakujący oryginalny koncept są wyrzucane dla mnie jak zdjęcia z polaroidu, a ja wolę dochodzić do nowych rzeczy jak po nitce do kłębka albo rozwijać to co zastanę, co naturalnie zużywa więcej zasobów i trwa dłużej. ^^ Ni jest zanurzone w ideach, a Ne to taki generator, polaroid z pomysłami, które potem bierze w obroty i rozwija Si albo f. kreatywna u Ne-dominanta.
Dobrze ujęte. Ciekawe, że u mnie działa to podobnie, też wolę dochodzić do jakiś nowych rzeczy czy zmian na zasadzie po nitce do kłębka i rozwijać co zastanę. Nie srać pomysłami z czapy, do których nie mam przekonania i nie są one gruntownie przetestowane i przetrawione, co do których też nie jestem gotowa by je wdrożyć, zastosować. Ten proces jest może i dłuższy, może i wolniej następują zmiany, ale jesli następują to są one bardziej stałe, bardziej stateczne i ukierunkowane, niż u Ne-egowców (choć najbardziej widać to u ILE), którzy mają w zwyczaju skakać jak pchły po grzbiecie, nie zagrzewając za długo miejsca i nie lubując się w obieraniu jednej sprawdzonej, przebadanej opcji, raczej wciąż chcą mieć jakieś opcje, które mogą rozwijać i się na nie za chwile przerzucić.
Ja mam Ne w ego, ale pomysły rzucane "od Tak" bez zanalizowania, zastanowienia, i w ogóle rozwinięcia jakiej ciekawej idei często nic mi nie mówią i z tego powodu są nieatrakcyjne. Mimo że uwielbiam ciekawe pomysły czy nowe perspektywy to wolę to najpierw powoli przemyśleć zanim przejdę dalej.

Awatar użytkownika
Irka
β
Posty: 164
Rejestracja: poniedziałek 10 mar 2014, 13:29
Socjotyp: LSI
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teoria dystansu kwadrowego

Post autor: Irka » niedziela 21 sty 2018, 11:03

pawelx pisze:
czwartek 11 sty 2018, 19:16
Ja mam Ne w ego, ale pomysły rzucane "od Tak" bez zanalizowania, zastanowienia, i w ogóle rozwinięcia jakiej ciekawej idei często nic mi nie mówią i z tego powodu są nieatrakcyjne. Mimo że uwielbiam ciekawe pomysły czy nowe perspektywy to wolę to najpierw powoli przemyśleć zanim przejdę dalej.
Zauważ, że z perspektywy Ne-ego może to być przemyślane działanie, jednak nadal perspektywa Ni-ceniącego będzie inna, zwłaszcza Ne-polara, który naprawdę idzie po tym sznureczku do kłębuszka. Jak to mówią: "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód.

ODPOWIEDZ