Strona 1 z 1

Ni

: sobota 16 paź 2010, 23:46
autor: Bium
Mamy ostatnio nieurodzaj Ni-egowców, ale mam nadzieję, że przy odrobinie szczęścia coś się z tego tematu wykrzesa.

Mój Niowy monokl
Niestety Ni jest opisane nieudolnie i mętnie, w dodatku strasznie ubogo. W sumie to trudno się dziwić, bo gdybym ja miała własnymi słowami scharakteryzować czym jest Ne, miałabym spory problem (większy niż Se, Ti bądź Fi!). I nie mówię tu o użyciu takich określeń jak "całościowe spojrzenie", "potencjał obiektu", "możliwości". Mogę go używać odruchowo, mechanicznie, mogę nawet wymuszać Neozę i w dodatku uwzględnić przy tym jego statyczność, niemniej zdefiniowanie Ne własnymi słowami, to u mnie spory kłopot i rozumiem je tylko wtedy, kiedy go używam. Możliwe, że Auszra ILE miała podobnie definiując Ni, a potem nikt już nie zajmował się głębiej domniemaną dynamiką relacji.
Postaram się jednak uratować jakoś sytuację, w razie czego będę wprowadzać poprawki (tak mi się w każdym razie wydaje, że będę _^_).

Jak odczuwam swoje bazowe Ni? Dla mnie to przede wszystkim ciągłe widzenie wariantów i możliwości jednej konkretnej rzeczy. Mam przed sobą zagadnienie, mam sformułować na jego temat opinię, więc natychmiast widzę, jak zależnie od sytuacji, momentu, czynników, które przyjdą mi na myśl, wygląda opisywany przeze mnie obiekt. Wygląda to mniej więcej w ten sposób:
czynnik ----- obiekt, czynnik ----- obiekt, czynnik ------ omg lol, obiekt. Myślnikami zaznaczyłam relacje; sens, który wynika z tych połączeń czynników z obiektami, na które działają. :D Te relacje, "sensy" są tak naprawdę tym, co opisuję najchętniej, mówiąc o konkretnej rzeczy lub idei.

W jednym z opisów Ni uwzględniono odczuwanie czasu jako pewnej substancji. W moim przypadku jest to nie tylko czas. W zasadzie każdy wewnętrzny impuls, każdą myśl, czasami jakieś prawo lub teorię, odczuwam jako trudne do jasnego wytłumaczenia wrażenie substancji. Często kiedy coś tworzę, kiedy nad czymś myślę, czuję sie tak, jakbym modelowała lub rzeźbiła swoje myśli, czekając na efekt końcowy - którego ja jeszcze nie znam, a który jest z góry (zazwyczaj po części) przewidziany i który za chwilę osiągnę.
Bywa, że czytając niektóre książki lub zdania odczuwam niemal fizycznie w sobie, jak autor modelował swoje myśli.
Ni nazwałabym swojego rodzaju intelektualną zmysłowością (proszę aby Alfa NT pozostała na swoich miejscach).
To samo mogę powiedzieć o czasie. Umiejętne używanie zwrotów i określeń czasowych powoduje we mnie silne odczuwanie przekazywanej myśli jako namacalnej i to samo dotyczy niektórych spójników (zwłaszcza "bo" i "przecież"). Mogłabym dość długo tłumaczyć dlaczego właśnie tak jest, ale myślę, że wstrzymam się z tym, dopóki nie pojawią się jakieś pytania.

Jeśli mowa o przyszłości bądź przeszłości. Fakt, lubię sobie powspominać, jak każdy chyba, lubię też pomarzyć co się wydarzy. Nie widzę w tym nic typowego dla Ni w ego. Życie poza teraźniejszością to życie poza teraźniejszością, umiejętność odpowiedniego wyciągania wniosków to właśnie Ni.
Ale do czego zmierzam?
Rzeczywiście mam w zwyczaju wychwytywać skrawki zdarzeń, rzeczywistości, jakieś dwuznaczności, zbiegi okoliczności, patrzę na to co sie dzieje wokół, i w ten sposób mogę mniej więcej określić, co się wydarzy. I niejednokrotnie bez zdziwienia widziałam, jak sytuacja rozwijała sie zgodnie z tym, co przewidywałam. Myślę, że taka umiejętność może być zgubna dla osób pozbawionych zdolności myślenia krytycznego, kiepsko wyciągajacych wnioski, skłonnych do paranoi i myślących impulsywnie, "intuicyjnie", bez głębszej analizy.

Ni umożliwia mi również dorabianie nowych znaczeń do tego już zobaczyłam, co usłyszałam. To jest mus, widzę daną osobę, budzi ona we mnie mnóstwo skojarzeń (lub jedno bardzo konkretne i bardzo silne). Często dana osoba lub jakikolwiek "obiekt" związany ze światem ludzi stawał sie dla mnie pewnego rodzaju symbolem np. radości bądź zmysłowości.

Myślę, że również ten opis dość dobrze opisuje Ni w oczach INFp.

W poniedziałek postaram się opisać, jak widzę innych Ni-egowców. A mam sporo wrażeń. ;)

Re: Ni

: niedziela 17 paź 2010, 16:06
autor: Emjotka
bíumbíumbambaló pisze: Często kiedy coś tworzę, kiedy nad czymś myślę, czuję sie tak, jakbym modelowała lub rzeźbiła swoje myśli, czekając na efekt końcowy - którego ja jeszcze nie znam, a który jest z góry (zazwyczaj po części) przewidziany i który za chwilę osiągnę.
Bywa, że czytając niektóre książki lub zdania odczuwam niemal fizycznie w sobie, jak autor modelował swoje myśli.
o myśleniu wirowym... pisze: Sama substancja (substancja, podłoże) w związku z naturalnym ruchem generuje zjawiska. Opierając się na przykładzie Arystotelesa - dlatego materiałem na rzeźbę jest kawał marmuru z którego powstała.
:czekolada:

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 13:28
autor: Bium
Ilu wirowców jeszcze "czuje" swoje myśli? :P

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, niech pyta, pomogę. :3

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 14:09
autor: SD
Ja je raczej widzę.. ale reszta się zgadza. :happy:

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 15:50
autor: Emjotka
Generalnie chodziło mi o to, żebyście spróbowali znaleźć wirowca, dla którego własne myśli i zewnętrzne idee nie są jedną wielką, dynamiczną, namacalną/widzialną masą... Jak znajdziecie, to zrobię Wam z papieru toaletowego figurki pana Nobla i własnoręcznie zaniosę je do Waszych pokoi :czekolada: .

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 16:35
autor: Danusia
@up
!
Jak myślę o tym jak myślę to widzę garnek z fondue, w którym się moczy chlebek <3

@Bióm
moje lansglasys są moje, a nie Niowe ;c

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 17:08
autor: Bium
@Bióm
moje lansglasys są moje, a nie Niowe ;c
Okej, masz rację.

Zmieniem to.


A co do percecji swoich myśli... ja je i widzę i słyszę, myślę też intensywnie słowami. Ale często kiedy skupiam się na dochodzeniu do jakiejś idei albo formułowaniu jej, mam wrażenie modelowania czegoś.
Ideą mogą być różne rzeczy - zwyczajny bezsensowny pomysł, niby idea artystyczna, poważna opinia. Możliwe, że dlatego lubię też dobrze wyrażone Ti - symetria, flirt z symetrią - bo ono mi to wszystko tak fajnie modeluje, Ti jest czymś, co "czuję". :czekolada:

Re: Ni

: poniedziałek 18 paź 2010, 21:53
autor: anaplastyczny
Cieszę się, że zabrałaś się za uzupełnianie tych karygodnych braków w opisach, Bium :D Nie chciałabyś się przymierzyć do opisu Ni na wiki? Proponowaną strukturę tekstu widać przy opisach Ti i Ne. Oczywiście współpraca wszystkich Ni-egowców i Ni-ceniących jest mile widziana :)

Re: Ni

: wtorek 19 paź 2010, 09:06
autor: Bium
Antycypowałam to od pewnego czasu. :D

Dzięki za propozycję. Ale do sporządzania opisu wezmę się w momencie, kiedy zobaczę jak Ty bądź kamilri użyliście emotki :czekolada: albo xD, nie ma nic za darmo.

Re: Ni

: piątek 22 paź 2010, 13:27
autor: kamilri
bíumbíumbambaló pisze:Ale do sporządzania opisu wezmę się w momencie, kiedy zobaczę jak Ty bądź kamilri użyliście emotki :czekolada: albo xD, nie ma nic za darmo.
http://socjonika.pl/forum/viewshout.php ... 9&do=54719

Mam nadzieję że twój lekser nie jest case-sensitive...

Re: Ni

: piątek 22 paź 2010, 13:52
autor: Bium
Mam nadzieję że twój lekser nie jest case-sensitive...
Oczywiście, że nie. ;)

Zaraz wezmę się do sporządzania opisu. :tuli:

Re: Ni

: czwartek 12 sty 2012, 16:43
autor: inm
Przeczytałam już chyba wszystko co macie o Ni i w dalszym ciągu nie kumam. Mógłby ktoś wytłumaczyć jak inteligent blondynce jak ten element wygląda w praktyce?

Re: Ni

: środa 14 wrz 2016, 16:41
autor: miskoala
Widzę, że na forum pojawiało się wiele pytań i padały niejednoznaczne odpowiedzi, jako że sam mam Ni1 postanowiłem zebrać to wszystko w całość wybierając najważniejsze fragmenty i dotykając sedna problemu jednym uniwersalnym krótkim zdaniem odpowiedzieć czym jest Ni:
Jest to pewne, trudne do zdefiniowania, cośtam.

powtórzę:
Jest to pewne, trudne do zdefiniowania, cośtam.

Mensa IQ 156+:

raz Jest to pewne,

dwa Trudne do zdefiniowania,

trzy Cośtam.

wilku bilon elo hwdp prosto:

Jest to pewne trudne do zdefiniowania cośtam.

Re: Ni

: środa 14 wrz 2016, 23:18
autor: Nana
___

Re: Ni

: czwartek 15 wrz 2016, 00:38
autor: miskoala
nana tu nie ma żadnego ni

Bywa, że czytając niektóre książki lub zdania odczuwam niemal fizycznie w sobie, jak autor modelował swoje myśli.
Ni nazwałabym swojego rodzaju intelektualną zmysłowością (proszę aby Alfa NT pozostała na swoich miejscach).
To samo mogę powiedzieć o czasie. Umiejętne używanie zwrotów i określeń czasowych powoduje we mnie silne odczuwanie przekazywanej myśli jako namacalnej i to samo dotyczy niektórych spójników (zwłaszcza "bo" i "przecież").
sory bium ale ja nie mogę tego powiedzieć, u mnie nic nie powoduje silnego odczuwania chyba że mi ktoś kutasa obetnie sekatorem

Re: Ni

: czwartek 09 mar 2017, 22:00
autor: Bium
Tak sobie czytam co napisałam 7 lat temu i przyznam, że niewiele z tego rozumiem. :D

O fuj, koala się do mnie odezwał.

Re: Ni

: piątek 10 mar 2017, 12:28
autor: Eol
O dziwo, ja rozumiem dość dobrze :D Moim zdaniem świetny opis :D

Re: Ni

: wtorek 21 mar 2017, 17:03
autor: Bium
Dzięki, Eol. :D INFpy ze swoim myśleniem wirowym często chaotycznie tłumaczą i równie chaotycznie pojmują, ale jeżeli da się przez to przebrnąć, to chyba nie ma problemu. ;)