Strona 1 z 1

Co kochacie w EII?

: poniedziałek 23 sty 2017, 09:01
autor: Koneser
Jak w temacie ;)
SpoilerShow
Z serii "Polubić nadzorcę swego"

Re: Co kochacie w EII?

: wtorek 24 sty 2017, 01:47
autor: kocie geny
Za to że nie ma żadnego w moim najbliższym otoczeniu. <3

Re: Co kochacie w EII?

: wtorek 24 sty 2017, 09:06
autor: czarodziejka
kocie geny wiatrem niesione pisze:Za to że nie ma żadnego w moim najbliższym otoczeniu. <3
:10:

EII to takie glutki trochę ;-) budyń płynie strumieniami, dla bety może to być po jakimś czasie przesyt, przesłodzenie, zbytnia miętkość :P

Re: Co kochacie w EII?

: czwartek 02 lut 2017, 13:08
autor: czekoryjek
Za to, że mamy podobne problemy w radzeniu sobie w świecie zewnętrznym. Pewne bolączki zrozumie tylko inny INF, nawet jeżeli jest z innej kwadry. Nic tak nie zbliża jak wspólne nieogarnianie rzeczywistości :???:

Re: Co kochacie w EII?

: poniedziałek 12 lut 2018, 03:20
autor: malna
Podejrzewam, że LSE przyciąga pewna sprzeczność czy też dwubiegunowość EII, która współgra z innym kontrastowym zestawieniem właściwym LSE.
:ne: w f. kreatywnej jest podstawowym narzędziem EII w interakcjach z otoczeniem. Idzie za tym lekki, niewymuszony klimat, otwartość, elastyczność, brak nacisków. Z kolei rdzeń :fi: , trochę zawoalowany tą Ne-ozą, jest już bardzo serio i zobowiązujący. Tu mieszka zarzucana często EXI-om sztywność.
To fajnie koresponduje z miękką, opiekuńczą Si-ową otoczką LSE i twardszym, mniej podatnym na emocjonalne wstrząsy, a bardziej zorientowanym na rozwiązanie problemu Te-owym rdzeniem. W kulturze popularność zyskał model odwrotny jako szczególnie poszukiwany u mężczyzn - tsundere, twardy, niewzruszony typ, cyniczny, oschły czy nawet brutalny, który z czasem błyska delikatnym i podatnym na zranienia serduszkiem. Mnie to akurat nigdy nie pociągało i socjonicznie zdaje się to mieć swoje uzasadnienie.