Ciemna strona delty (minusy Delty)

EII IEE LSE SLI
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
dormi
Posty: 122
Rejestracja: sobota 29 mar 2014, 16:15
Socjotyp: IEE

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: dormi » sobota 16 wrz 2017, 17:54

Też mam bardzo dużo znajomych, często z bardzo różnych grup i środowisk. Ale ciężko mi jest zachowywać właśnie taki status quo, pozostawić te relacje weryfikacji przez czas. Jak już się z kimś kumpluję to chciałabym tak na sto procent. Chciałabym tego kogoś poznać, wybadać, zobaczyć gdzie i jakie ma granice, przejść bardzo szybko przez ten płytki i powierzchowny poziom relacji. Bardzo się wściekam, gdy nie mogę. Bardzo często też selekcjonuję sobie środowisko i tylko "wybranym" pozwalam się poznać :D I nie sprawia mi problemu przeskakiwanie z grupki do grupki, tylko często się nudzę gdy w danej grupce nie ma ciekawych tematów albo nie robimy wspólnie fajnych czynności opartych na intelektualnej stymulacji.

Co do wad u delty to bardzo nie podoba mi się ich umiejętność bardzo szybkiego osądzania osób i wydawania skrajnych opinii po stosunkowo niewielkiej próbie kontaktu. Spotkałam się z wieloma delciakami, którzy nawet nie próbując kogoś poznać, wydają werdykt na temat tej osoby "bo tak musi być, bo tak na pewno jest". Nierzadko kojarzy mi się to z jakimiś zaburzeniami psychicznymi :D
if ~SEE —> IEE v IEI

Awatar użytkownika
mignonne
Posty: 1114
Rejestracja: poniedziałek 05 sty 2009, 22:27
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: mignonne » sobota 16 wrz 2017, 21:43

malna pisze:
sobota 16 wrz 2017, 12:45
mignonne pisze:
piątek 15 wrz 2017, 21:01
Niepojętą elastycznością? Co masz na myśli?
Hippie pisze:
piątek 15 wrz 2017, 21:24
bez problemu przeskakiwałam z jednego towarzystwa do drugiego. Inne IEE jakie znam mają podobnie.
to

Fi kreatywne sprawia wrażenie bardziej elastycznego niż bazowe. Dopasowuje relacje do informacji od Ne1, a Ne - zwłaszcza abstrakcyjne - już tam zawsze coś dla siebie ciekawego w człowieku znajdzie.
U EII kierunek jest w drugą stronę, stąd trochę inaczej się to układa.
A, to ja tak nie mam, w sensie takiej naturalnej zdolności przeskakiwania. :)
Jestem mocno selektywna wobec ludzi, więc raczej trzymam się tych, z którymi jest mi naprawdę dobrze, jest obustronne zaangażowanie. :) No i ogólnie ja i grupy to nie bardzo. :/ W nowym środowisku pracy też różnie bywa, rzadko naprawdę lubię ludzi, z którymi pracuję.
Ael pisze:
sobota 16 wrz 2017, 17:02
mignonne pisze:
piątek 15 wrz 2017, 21:32
Mam takie uczucie, że życie jest zbyt krótkie i zbyt ważne, żeby poświęcać je na powierzchowne relacje.
A nie masz takiego wrażenia, że te płytkie kontakty same się pojawiają? Ja np. się nie prosiłam o tylu znajomych, ilu mam, sami się jakoś pojawili w moim życiu :D a że generalnie lubię ludzi (ok, od czasu powrotu do Polski mniej, ale po prostu się nacięłam parę razy w tym okresie), to jakoś tak idk wiszą sobie te znajomości, bo czemu nie? Co najwyżej czas je weryfikuje, większość pozostaje luźna, czasem się jakoś pogłębiają a czasem urywają, taka kolej rzeczy.
Ekhem, znowu nie chciałabym zabrzmieć nierzyjemnie, ale po prostu płytkie znajomości się u mnie odsiewają i to tak szybko, że ledwo zauważę, że ktoś się pojawił.
Trwają krótko, jeśli są związane np. z tym, że chodzę z kimś na jakieś zajęcia, pracuję razem.
Mam tylko jedną dobrą koleżankę, którą poznałam 4 lata temu w pracy (wyczułam od razu potencjał :P).
Jak nie czuję potencjału na coś głębszego, to jakoś zazwyczaj szybko tracę zainteresowanie, chyba że to spotkania związane z tematem, jaki mnie interesuje.
dormi pisze:
sobota 16 wrz 2017, 17:54
Jak już się z kimś kumpluję to chciałabym tak na sto procent. Chciałabym tego kogoś poznać, wybadać, zobaczyć gdzie i jakie ma granice, przejść bardzo szybko przez ten płytki i powierzchowny poziom relacji. Bardzo się wściekam, gdy nie mogę. Bardzo często też selekcjonuję sobie środowisko i tylko "wybranym" pozwalam się poznać :D
O, to, to - granice. Lubię wiedzieć na czym stoję, na co mogę liczyć w danej relacji. Potwornie irytują mnie kontakty "ni w te ni wewte", że ktoś najpierw mówi nie wiadomo jak prywatne rzeczy, utrzymuje intensywny kontakt, ale potem nagle znika jakby nigdy nic. :O
Poznawać się akurat pozwalam dosyć łatwo różnym osobom, o ile widzę, że rzeczywiście chcą mnie poznać, "jest chemia" i potrafią słuchać. :)
dormi pisze:
sobota 16 wrz 2017, 17:54
Co do wad u delty to bardzo nie podoba mi się ich umiejętność bardzo szybkiego osądzania osób i wydawania skrajnych opinii po stosunkowo niewielkiej próbie kontaktu. Spotkałam się z wieloma delciakami, którzy nawet nie próbując kogoś poznać, wydają werdykt na temat tej osoby "bo tak musi być, bo tak na pewno jest". Nierzadko kojarzy mi się to z jakimiś zaburzeniami psychicznymi :D
Hm, to się zdarza. Myślę, że to taka ocena na zasadzie "ktoś mi podpadł, więc mi się nie chce mieć kontaktu", bo był niekomfortowo.
Czasem może się to wiązać z osądzaniem, czasem nie, to może być po prostu unikanie nieprzyjemnego kontaktu i trzymanie się tego, co znane. :)
Ponoć ENFp :D

Awatar użytkownika
Czinok
Posty: 1458
Rejestracja: czwartek 09 lip 2009, 20:00

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: Czinok » niedziela 17 wrz 2017, 14:24

Zamykanie się w kółeczku wzajemnej adoracji, podobnie zresztą jak gamma.

Tomasz Hajto
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek 11 wrz 2017, 23:25

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: Tomasz Hajto » niedziela 17 wrz 2017, 19:18

To są minusy dodatnie. Nie ma ich co nawet porównywać do betowego uprzykrzania życia ludziom wokół.

Kamfora
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: sobota 09 wrz 2017, 01:34

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: Kamfora » czwartek 28 wrz 2017, 12:21

Delta nie ma wad. Wady mają konkretni ludzie.

Awatar użytkownika
malna
Posty: 1195
Rejestracja: niedziela 13 sty 2008, 16:43
Socjotyp: EII
Poprzedni login: malna
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ciemna strona delty (minusy Delty)

Post autor: malna » sobota 30 wrz 2017, 22:57

Moja kochana IEE własnoręcznie ukręciła dla mnie miód.
Pokornie cichnie skowyt wszystkiego, co było dotąd (w każdym razie tym wątku).
EII Ne

a lot of hope in one man tent

ODPOWIEDZ