SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

EIE IEI LSI SLE
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » środa 11 paź 2017, 09:48

Ich seksualność jest nieprzewidywalna i często nie podyktowana dotychczasowym zachowaniem (?). W jednym momencie mogą być oryginalni, pełni seksualnego zapału, w innym czasie będą chłodni, wyniośli i nie stali w uczuciach. Ich emocje zazwyczaj są przeciwstawne. Skłonni do zazdrości i nieufności, co sprawia, że gromadzą w sobie negatywnych emocji, które znajdują ujście w kłótniach i konfliktach. Potrzebują partnera umiarkowanie emocjonalnego, umiejącego podejmować inicjatywy i utrzymywać zaufanie
Jednocześnie, bywa czasem bardzo kapryśny i często nieprzewidywalny w swoim zachowaniu. Miłość u przedstawiciela tego typu przechodzi w sposób bardzo burzliwy często mając nieszczęśliwy finał, jeśli tylko nie uda mu się spotkać partnera, który będzie w stanie poskromić sprzeczny charakter, zrównoważyć jego uczucia i utrzymywać go z dala od ekstremalnych środków w jego oświadczeniach i działaniach.
Pytanie do bety NF, jak sobie z wami radzić w tej kwestii? Czego oczekujecie i czego wam potrzeba, by móc to ogarnąć?

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » środa 11 paź 2017, 21:46

:typerhappy: Piszcieeeeeee

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 259
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20
Socjotyp: ILE
Poprzedni login: KiermaszKości

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Osteoporoza » środa 11 paź 2017, 21:49

Nie chcesz opinii innych ludzi na ten temat?
In the street of the blind, the one eyed man is called the Guiding Light

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » środa 11 paź 2017, 21:56

Chcę :) oczywiście

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 259
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20
Socjotyp: ILE
Poprzedni login: KiermaszKości

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Osteoporoza » środa 11 paź 2017, 23:09

Jak dla mnie to potrzebują takich którzy będą sobą przy nich, szczególnie bety ST, bo ukróci zbędne wątpliwości.
Miałem się rozpisać ale ostatecznie do tego się to sprowadza. Autentyczność - wyrażanie siebie w sposób nieprzekłamany.

Swoją drogą jest w tym założeniu o ogólnym zastosowaniu autentyczności pewne, jeszcze jedno założenie - że autentyczność jest dobra. Tak uważam, że jeśli umiesz faktycznie wyrazić siebie to będzie profitowało.
In the street of the blind, the one eyed man is called the Guiding Light

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » czwartek 12 paź 2017, 00:22

Bycie sobą? hm... czy to chodzi o bycie szczerym, dosadnym, bezpośrednim? mówienie co się podoba, co nie? O to chodzi? Jak ta autentyczność miałaby pomóc w tej skrajności i zmienności EIE. Beta ST nie lubi niepewności i niestałości i dąży do jak najszybszego wyjaśnienia sytuacji, relacji i wyciągnięcia jasnych informacji.

Awatar użytkownika
josei
Posty: 1299
Rejestracja: wtorek 10 lis 2009, 16:52
Socjotyp: IEI
Poprzedni login: juzia
Lokalizacja: Tarnów

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: josei » czwartek 12 paź 2017, 16:44

czarodziejka pisze:
środa 11 paź 2017, 09:48
Czego oczekujecie i czego wam potrzeba, by móc to ogarnąć?
stabilności, jasnych sygnałów od partnera
IEI :ni:
SpoilerShow
Obrazek

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » czwartek 12 paź 2017, 17:12

josei pisze:
czwartek 12 paź 2017, 16:44
czarodziejka pisze:
środa 11 paź 2017, 09:48
Czego oczekujecie i czego wam potrzeba, by móc to ogarnąć?
stabilności, jasnych sygnałów od partnera
To ciekawe, bo właśnie ostatnio usłyszałam od EIE, że moje sygnały nie są jednoznaczne i jasne dla niego, że to mi tylko mi się tak wydaje, że są oczywiste.... Ale jak daję dobitne wg mnie sygnały zainteresowania itp. to i tak to nic nie zmienia.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2449
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: carlos » czwartek 12 paź 2017, 21:17

Z tego co widzę to jasne sygnały upewniają EIE. Oni są często zmartwieni swoim zdrowiem, często walczą aby utrzymać je w dobrej formie, ale nic z tego nie wychodzi. To się przenosi na ich całą fizyczność i prawdopodobnie jest źródłem niepewności i kompleksu. Poza tym są czuli na zmiany w świecie (dynamicy), mogą się strasznie martwić w jednej chwili, kiedy dzieją się rzeczy negatywne, a nagle być pełni optymizmu, kiedy pokaże się jakaś pozytywna zmiana. A agresor ma to gdzieś, i tak będzie pokazywał zdecydowany fizyczny popęd do swojej ofiary, pomimo jej niepewności sensorycznej. Dodatkowo, jako statyk, będzie zwracał uwagę na rzeczy słabo zmienne, które są ostoją w dynamicznym świecie huśtawek.

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » czwartek 12 paź 2017, 21:24

carlos pisze:
czwartek 12 paź 2017, 21:17
Z tego co widzę to jasne sygnały upewniają EIE. Oni są często zmartwieni swoim zdrowiem, często walczą aby utrzymać je w dobrej formie, ale nic z tego nie wychodzi. To się przenosi na ich całą fizyczność i prawdopodobnie jest źródłem niepewności i kompleksu.
oj tak, oj tak....
A agresor ma to gdzieś, i tak będzie pokazywał zdecydowany fizyczny popęd do swojej ofiary, pomimo jej niepewności sensorycznej.
haha no dokładnie :P

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 259
Rejestracja: środa 30 kwie 2014, 01:20
Socjotyp: ILE
Poprzedni login: KiermaszKości

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Osteoporoza » czwartek 12 paź 2017, 22:45

Zawsze może konkretnym przypadkom być potrzebna terapia.
In the street of the blind, the one eyed man is called the Guiding Light

Tomasz Hajto
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek 11 wrz 2017, 23:25

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Tomasz Hajto » piątek 13 paź 2017, 12:34

Z tego co widzę to jasne sygnały upewniają EIE. Oni są często zmartwieni swoim zdrowiem, często walczą aby utrzymać je w dobrej formie, ale nic z tego nie wychodzi. To się przenosi na ich całą fizyczność i prawdopodobnie jest źródłem niepewności i kompleksu.
oj nie, oj nie...

Większość EIE które znam mają totalnie wywalone na swój stan zdrowia, nie robią zupełnie nic żeby go poprawić (ewentualnie mówią, że robią - nie robiąc nic lub wymyślają jakieś głupie usprawiedliwienia dla tego stanu). I nie wyglądają na osoby, które mają kompleksy na tym punkcie, wręcz patrzą z pogardą na tych, których w ogóle aspekty z zakresu Si interesują.

Awatar użytkownika
malna
Posty: 1195
Rejestracja: niedziela 13 sty 2008, 16:43
Socjotyp: EII
Poprzedni login: malna
Lokalizacja: Wrocław

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: malna » piątek 13 paź 2017, 14:33

Tomasz Hajto pisze:
piątek 13 paź 2017, 12:34
Większość EIE które znam mają totalnie wywalone na swój stan zdrowia, nie robią zupełnie nic żeby go poprawić (ewentualnie mówią, że robią - nie robiąc nic lub wymyślają jakieś głupie usprawiedliwienia dla tego stanu). I nie wyglądają na osoby, które mają kompleksy na tym punkcie, wręcz patrzą z pogardą na tych, których w ogóle aspekty z zakresu Si interesują.
Potwierdzam. A jak już coś poważnie się dzieje nie tak, to wina lekarzy.
EII Ne

a lot of hope in one man tent

czarodziejka
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: czarodziejka » piątek 13 paź 2017, 15:17

Dobra kij ze zdrowiem, wróćmy do tematu

Tomasz Hajto
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek 11 wrz 2017, 23:25

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Tomasz Hajto » piątek 13 paź 2017, 15:17

Znam też takie EIE, które przez jakieś 2 miesiące w roku jest na zwolnieniu lekarskim. I kompletnie nie ma kompleksów by co chwilę chodzić do tego samego lekarza po zwolnienie z powodu przeziębienia. No bo co? Jak jest chore to mu się należy zwolnienie, a lekarz jest od tego, żeby je dać. Jest też od tego żeby leczyć. A EIE jest od tego, żeby takie przyziemne sprawy w ogóle nie zaprzątały mu głowy.

Czytając słowo kompleksy - rozumiem przez to coś, czego człowiek się wstydzi, ukrywa. EIE się co najwyżej z tego śmieje albo wyzywa od chamów wszystkich którzy śmieją mu zwrócić uwagę. "Nie macie szacunku dla chorej osoby!!"

Powiedziałbym, że dużo prędzej delta NF mogłaby mieć kompleksy z tego powodu. Z racji cenionego Si i Te uważają, że wszystko zależy od nich (jak dbasz tak masz) i strasznie się starają by robić wszystko poprawnie (choć robią to po cichu i tego nie ujawniają bo boją się negatywnej oceny). Dlatego każda choroba i wizyta u lekarza może być dla nich bardzo problematyczna. Bo się wewnętrznie obwiniają za ten stan.

Awatar użytkownika
mrnoname
Posty: 273
Rejestracja: niedziela 27 lip 2014, 18:41
Socjotyp: EIE

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: mrnoname » wtorek 17 paź 2017, 21:23

Co do lekarzy to ja tam lubię chodzić serio (dopóki nie wydaje na to hajsów) :D Generalnie wiem, że jestem mało świadomy fizycznie tzn. nie wiem czy zdawałem sobie kiedyś o tym sprawę, ale teraz już wiem i każdy kto mnie zna dłużej niż chwile to widzi.

Co do początkowych cytatów w tym temacie to tak.. EIE są bardzo rozchwiane emocjonalnie i nieufane. Myślę, że najlepszym lekarstwem na to jest beta ST i tyle, jeśli beta ST będzie taka jaka jest tj. zdecydowana, nie bawiąca się w jakieś gierki, pewna swego to wszystko będzie ok. Z czasem LSI/SLE nauczy się obchodzić z takim osobnikiem wbrew pozorom to zachowanie bety NF podlega pewnym schematom, na początku pewnie dużo kłótni jednak z czasem beta ST znajduję sposób aby ogarnąć rozchwianego NF-a. LIFE TIP: Nigdy nie odpuszczaj becie NF kiedy zauważysz jakiekolwiek wątpliwości i wachania u niego/niej bo w tej chorej głowie może się urodzić wszystko. Wszystko trzeba wyjaśnić, rozwiać każdą wątpliwość + przytulić :D

Awatar użytkownika
malna
Posty: 1195
Rejestracja: niedziela 13 sty 2008, 16:43
Socjotyp: EII
Poprzedni login: malna
Lokalizacja: Wrocław

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: malna » sobota 21 paź 2017, 13:48

Tomasz Hajto pisze:
piątek 13 paź 2017, 15:17
Znam też takie EIE, które przez jakieś 2 miesiące w roku jest na zwolnieniu lekarskim. I kompletnie nie ma kompleksów by co chwilę chodzić do tego samego lekarza po zwolnienie z powodu przeziębienia. No bo co? Jak jest chore to mu się należy zwolnienie, a lekarz jest od tego, żeby je dać. Jest też od tego żeby leczyć. A EIE jest od tego, żeby takie przyziemne sprawy w ogóle nie zaprzątały mu głowy.

Czytając słowo kompleksy - rozumiem przez to coś, czego człowiek się wstydzi, ukrywa. EIE się co najwyżej z tego śmieje albo wyzywa od chamów wszystkich którzy śmieją mu zwrócić uwagę. "Nie macie szacunku dla chorej osoby!!"

Powiedziałbym, że dużo prędzej delta NF mogłaby mieć kompleksy z tego powodu. Z racji cenionego Si i Te uważają, że wszystko zależy od nich (jak dbasz tak masz) i strasznie się starają by robić wszystko poprawnie (choć robią to po cichu i tego nie ujawniają bo boją się negatywnej oceny). Dlatego każda choroba i wizyta u lekarza może być dla nich bardzo problematyczna. Bo się wewnętrznie obwiniają za ten stan.
Przepraszam, Czaro, że znów Ci rozwalam temat, ale większych farmazonów na tym forum dawno nie czytałam.
No jasne, niech człowiek zostawi zdrowie dla folwarku. I jeszcze przy okazji innych pozaraża. A jak korzysta ze swoich praw, to bezczelność.
Pierwsze słyszę, żeby Delta się obwiniała za to, że choruje. Wróćmy do czasów "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?"
Mam taką filozofię, że jak już ktoś zachoruje, to nie pytam, czy nosił czapkę i szalik tylko gotuję rosół. Na wystąpienie niektórych dolegliwości mam wpływ, na innych nie, a żadne nie cieszą (co się zawiera w słowie "dolegliwość"). Jeśli już stają się mniejszym złem, to co to za praca (albo i co to za życie, a warto się tym pytaniom przyjrzeć, bo choroby są często sygnałem z ciała, że psyche ma dość. O czym ciekawie opowiada np. dr Lissa Rankin tutaj).
mrnoname pisze:Co do lekarzy to ja tam lubię chodzić serio (dopóki nie wydaje na to hajsów) :D Generalnie wiem, że jestem mało świadomy fizycznie tzn. nie wiem czy zdawałem sobie kiedyś o tym sprawę, ale teraz już wiem i każdy kto mnie zna dłużej niż chwile to widzi.
*żółwik* Socjo ma ten fajny wpływ, że można bardziej świadomie i na luzie nawigować w obszarach wcześniej zapuszczonych, czasem do pewnego stopnia cedując to na stosowne osoby.
EII Ne

a lot of hope in one man tent

Tomasz Hajto
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek 11 wrz 2017, 23:25

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Tomasz Hajto » niedziela 22 paź 2017, 12:16

Mam taką filozofię, że jak już ktoś zachoruje, to nie pytam, czy nosił czapkę i szalik tylko gotuję rosół. Na wystąpienie niektórych dolegliwości mam wpływ, na innych nie
Masz taką filozofię - swoją własną, ale nie każdy taką ma. Delta NF z racji słabego i niecenionego ti skupia się raczej na zewnętrznych faktach niż na własnym poczuciu prawdy. Szczególnie IEE. Choroba to nie tylko przeziębienie. I jeżeli mówimy o chorobie, która w jakimś stopniu (szczególnie w powszechnej opinii społeczeństwa) jest zależna od tego jak osoba dba o zdrowie to już jak najbardziej mogą się pojawić kompleksy u delty NF. Zewnętrzny fakt jest taki, że jest chora - a postronni ludzie czy lekarz nie wiedzą na ile jest to wina zaniedbania, a na ile nie. I pojawia się obawa, że społeczeństwo może oceniać ją stereotypowo, szczególnie gdy np taka osoba usłyszała już od kogoś taką opinię lub była przez kogoś za to obwiniana, a to zdarza się nierzadko . Beta NF nie przywiązywałaby raczej wagi do takich opinii z racji subiektywizmu.

Oczywiście mówię bardzo ogólnie i bardziej hipotetycznie. Nie znaczy, że delta NF się będzie obwiniała za każdą chorobę ale znaczy, że jest to bardziej możliwe niż u bety NF (bardziej możliwe u IEE niż EII które ma ti3). I to też w jakimś stopniu będzie zależeć od tego jaką ktoś wagę przykłada do tego aspektu.

Si4 u EIE bardziej widzę jako chorobliwą nadwrażliwość na bodźce (bardziej zewnętrzne) które burzą jego wewnętrzną harmonię niźli szukaniem przyczyny wewnątrz. W moim odczuciu, EIE uważa, że powód jego wewnętrznego dyskomfortu leży na zewnątrz i tam oczekuje działań.

Awatar użytkownika
Shavira
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek 25 wrz 2017, 19:08
Socjotyp: IEE
Lokalizacja: Wrocław

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Shavira » niedziela 22 paź 2017, 16:07

Tomasz Hajto pisze:I jeżeli mówimy o chorobie, która w jakimś stopniu (szczególnie w powszechnej opinii społeczeństwa) jest zależna od tego jak osoba dba o zdrowie to już jak najbardziej mogą się pojawić kompleksy u delty NF.
Wtrącę swoje trzy grosze, że w moim przypadku faktycznie tak było. Miałam moment, gdzie z racji choroby nieprzyjemnie pachniało mi z ust. Nie byłam w stanie nic z tym zrobić, ale bardzo się tego wstydziłam i miałam kompleksy, że to moja wina, bo społeczeństwo na pewno uzna, że nie dbam o higienę i nie myję zębów. Okropny okres w moim życiu, dobrze, że krótki i już zakończony. xd

Natomiast co do bety NF. Miałam (nie)przyjemność być w związku i z IEIem, i z EIE. O ile o tym pierwszym nie mam za dużo do powiedzenia, bo czas sprawił, że wspomnienia nieco wyblakły, o tyle przygody z EIE to dość świeża sprawa i mogę się podzielić niektórymi obserwacjami (może też pod kątem relacji quasi EIE-IEE).

Moje początki z betą NF to zazwyczaj elektryzujące połączenie pełne pasji i zrozumienia. Rozmowy do białego rana, rozkminianie ludzi, obustronna fascynacja. Natomiast przestaje być tak kolorowo już przy pierwszym emocjonalnym zjeździe EIE, które występują - niestety - regularnie i notorycznie. Co z tego, że cały tydzień był w porządku, weekend bez emocjonalnej dramy weekendem straconym (trochę przesadzam, drama była co dwa tygodnie). Miałam czasem wrażenie, że to jest jakoś... na siłę, że nie ma szczególnego powodu do tego, by EIE - z tryskającego entuzjazmem faceta jednego dnia, następnego zmienił się w ponurego melancholika, zastanawiającego się nad bezsensem życia. Oczywiście, cośtam się zawsze działo, żeby ten humor spadł, ale dla mnie bardzo często to była pierdoła, którą można by było olać i dobrze się bawić dalej. Bardzo męczące dla mnie, czułam, że powinnam być jakimś wsparciem i wyciągnąć EIE z dramy, a zwyczajnie nie potrafiłam i również mój humor leciał na łeb na szyję.
Zauważyłam też, że beta NF ma tendencję do bardzo mocnego przywiązywania się i bycia "bluszczem". Wszystko róbmy razem, wszystkich znajomych miejmy wspólnych, takie trochę wbijanie się z buta w życie. Kompletne niezrozumienie dla grupek znajomych, których nie chcę ze sobą poznawać i ich łączyć. Pretensje, które tutaj mogę zamknąć w "dlaczego używasz Fi, po co ci Fi". Moją reakcją na emocjonalne dramy to bardzo często zdystansowanie się w relacji na jakiś czas (kilka dni), żeby ochłonąć. Do momentu związku z EIE nie miałam pojęcia, że ktoś może mi przez 5 godzin wyrzucać jak bardzo to było złe, raniące, egoistyczne i najgorsze na świecie.
Poza tym, tendencje do zachowań "wszystko albo nic". Jeżeli EIE miał plan, na przykład "będziemy gdzieś w okolicach południa i zrobimy rzecz x" i na przykład w drodze trzeba było przystanąć i naprawić motocykl, co opóźniało nas o 2-3 godziny, to już cały wyjazd był bez sensu, już humor na resztę dnia zepsuty, najlepiej to w ogóle wracajmy do domu. Zauważyłam też brak decyzyjności, zwłaszcza w momentach "zjazdów" - również męczące dla IEE, bo o ile na co dzień nie mam z tym problemów, o tyle nie lubię jak nawet wybranie głupiego smaku chipsów spada na mnie i nie mogę stwierdzić "obojętnie", bo to JA muszę wybrać.

Zastanawiam się, czy coś jeszcze było, świadczące o takiej zmienności i skrajności, ale na chwilę obecną niż nie przychodzi mi do głowy. O, może jeszcze w kwestii zdrowia - totalna olewka, interesuje się tym dopiero wtedy, gdy wpływało na wygląd. Moje Si płakało i czułam się taka bezradna, chcąca go "uratować" i doprowadzić "do ładu", ale nie chciał ze mną w ogóle współpracować. W sumie nie polecam połączenia IEE-EIE. I zastanawiam się jak beta ST to robi, że potrafi ogarnąć swoich duali/aktywatorów.
Którędy wychodzi się
na ludzi?

Awatar użytkownika
Irka
β
Posty: 161
Rejestracja: poniedziałek 10 mar 2014, 13:29
Socjotyp: LSI
Lokalizacja: Warszawa

Re: SKRAJNOŚĆ, ZMIENNOŚĆ, NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ BETY NF

Post autor: Irka » poniedziałek 23 paź 2017, 14:49

Shavira pisze:
niedziela 22 paź 2017, 16:07
I zastanawiam się jak beta ST to robi, że potrafi ogarnąć swoich duali/aktywatorów.
W pierwszym odruchu chciałam napisać, ze całkiem sprawnie i naturalnie, jednak przypomniały mi się sytuacje, kiedy bywało to drogą przez mękę. Ale mam na myśli osobę, która jest po prostu niezdrowa. Mówią, że wszystkie EIE mają problem ze sobą, jednak wierzcie mi - nie wszystkie. Znam co najmniej 2 EIE, które nie są szarpane przez emocje na lewo i prawo. Nadal mają milion wątpliwości, są niezdecydowane, tworzą czarne scenariusze wydarzeń, jednak szybko można je postawić do pionu (chociaż w sumie słyszałam opinie innych o tych osobach i padały takie urocze słowa jak 'okropna', 'krzykliwa', 'nie do wytrzymania' także ten... co kto lubi). Ja tam lubię, jak ktoś pozostawia mi wolną rękę w decydowaniu i pozwala sobą pokierować w życiu codziennym, plus daje mi krztę nieprzewidywalności i emocjonalności. A do tego jak jeszcze osoba ta nie boi się spięć, to już super.

Co do tematu czarodziejki:
czarodziejka pisze:To ciekawe, bo właśnie ostatnio usłyszałam od EIE, że moje sygnały nie są jednoznaczne i jasne dla niego, że to mi tylko mi się tak wydaje, że są oczywiste.... Ale jak daję dobitne wg mnie sygnały zainteresowania itp. to i tak to nic nie zmienia.
Może ten EIE używa projekcji. Sygnały odbiera, ale sam nie jest pewny swoich reakcji i uczuć, więc przeprojektowuje je na Ciebie. Poza tym możliwe, ze EIE sobie tak powiedziało, pod wpływem chwili i uczuć, choć słowa mijają się z prawdą.
W moich doświadczeniach z EIE, czy betą NF ogólnie, wiem, ze niezwykle cenią sobie stabilność i jasne sygnały. A u LSI stabilność to drugie imię. A przez to, że LSI nie lubi niespodzianek i ciężko sobie radzi z wyczuciem relacji, to potrafi zapytać wprost lub dać jasny sygnał zainteresowania. Moim zdaniem to nie da sie tego pominąć, bo to jest jak cegła, którą dostajesz w twarz (np. od mojego LIE, który na początku dostał taką cegłą usłyszałam, że psuję atmosferę i powinnam się domyślać takich rzeczy, a a nie o tym mówić i pytać :P ale ja nie ESI, wyczuwanie bliskości relacji idzie mi jak po grudzie, a po co się męczyć, skoro można dać jasny sygnał). Ktoś kiedyś gdzieś pisał, ze LSI są takie toporne w wyrażaniu tego co myślą/czują. Zgadzam się z tym. Tzn. wydaje mi się, ze beta NF odbiera to całkiem naturalnie, a dla innych typów może być to "omg, co to było".
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód.

ODPOWIEDZ