SLI (Socioscope)

Zablokowany
Czekolada
Posty: 1403
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:49
Socjotyp: IEE
Poprzedni login: Czekolada

SLI (Socioscope)

Post autor: Czekolada » niedziela 26 gru 2010, 20:35

Dyskusja

Sensoryczno-Logiczny Introwertyk

  • Mistrz Lenistwa
  • Życie dla SLI – nie jest środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu, lecz jest tym, co dano człowiekowi do przetworzenia na wrażenia. Wszystko, co niezbędne do życia, on już posiada – może tylko zrobić coś lepszego, uczynić życie bardziej wygodnym, aby czuć się dobrze. Nie walczy z niedogodnościami i próbuje od nich uciec albo się przystosować.

Jeśli chcesz spać – połóż się – a wszystko już się zdarzy

Dlaczego oni wykonują zbędne ruchy, dlaczego próbują zbędnych rzeczy, robią coś, co nie może być stosowane praktycznie? Ponadto nie może zrozumieć, dlaczego inni ludzie są zajęci bieganiem za bezużytecznymi rzeczami i nawet tego nie zauważają.

Sam jest bardzo zainteresowany jednym: czy to jest dobre? (nie mylić z korzyścią!) W rzeczywistości, z tego punktu widzenia ocenia praktycznie wszystko - rzeczy, ludzi. Wszystko powinno odnosić korzyści. SLI nie będzie wykonywał pracy, która nie przynosi mu satysfakcji materialnej lub moralnej.

Umiejętność określania daremności wszelkich działań pomaga mu w uniknięciu niepotrzebnych wysiłków i ruchów, a czas pozostały do zakończenia przeznaczyć na miły relaks ...

W kwestii ustalania tego, co jest dobre a co nie, SLI raczej spełnia rolę handlarza i właściciela. Jeśli spróbujesz krótko wyrazić jego credo, to możemy powiedzieć: "Przydatne jest to, co ułatwia życie."


Przyjemność bycia w stu procentach

Wszelka niedogodność psuje zabawę, a nawet drobne dolegliwości nie pozwolą mu w pełni cieszyć się już obecną przyjemnością. Tak więc, wszystkie życiowe cele, które wyznacza sobie SLI, w rzeczywistości są jedynie pośrednimi i służą jednemu, niezmiennemu pragnieniu: aby uzyskać maksymalny komfort z życia przy minimum wysiłku.

Prestiż, chwała, sława, wizerunek, status, pozycja - to wszystko samo w sobie nie ma większej wartości dla SLI. Pozornie może wydawać się to dość mało ambitne. Jeśli wpadają w ręce bardzo dojrzałe jabłka – proszę bardzo. I nie będzie niepotrzebnie się denerwować, tworzyć napiętej atmosfery ze względu na to. Po co niepotrzebnie tracić siły i nerwy.

Stąd wynika również istotne znaczenie politycznej bierności SLI. Na ofertę chodzenia przez ulicę z transparentem, może odpowiedzieć: "O co chodzi, nie masz pracy w domu? To jedź na działkę (letnisko)." W zasadzie to "leje" na wszelką władzę - oby tylko nie dotykała go ona bardziej, niż sam się na to godzi. SLI może dostosować się do prawie każdego systemu, dowolnego zarządzenia. Zawsze znajdzie wygodną niszę i z pobłażliwym uśmiechem będzie zerkał na "wyścig szczurów" innych.

Może im się wydawać oportunistą bez zasad. Przyjaciele i krewni próbują czasami obudzić w nim cywilne (lub inne) sumienie. Ale każda próba ideologicznego wpływu na niego jest skazana na niepowodzenie.


Wiem też, jak mówić

SLI nie da się podejść, zmanipulować. Żyje w zgodzie ze sobą, niemal nikomu nie pozwalając przeniknąć do jego świata.

Pomimo widocznego chłodu, jest bardzo wrażliwy na wszelkie przejawy niechęci, zawiści i złej woli. Ostatnie rani go dogłębnie, to ból na stałe w jego duszy i tu leży problem - nie może, nie może pokazać, że coś jest na rzeczy i wierzy szczerze, że nic złego się nie stało, nikt nie jest zraniony i nie mniej jest szczerze zaskoczony, gdy ktoś zwiększa psychologiczny dystans, a nawet odchodzi.

Tak, wtedy wybaczy, ale nigdy nie zapomni wrócić do tego człowieka, ale nie całkowicie - rysa pozostanie. Tylko bardzo bliskim, kochanym ludziom SLI może wybaczyć wszystko i podjąć kompromisy w pełni dostosowując się do nich. Z innymi po prostu stara się być w poprawnych relacjach, w złych relacjach preferując pozostawanie w stosunkach w stylu "kłaniamy się sobie na dzień dobry" (ale bez poufałości!).

SLI czuje piękno, widzi go tam, gdzie inni nie są świadomi jego istnienia. Lubi piękne, nawet luksusowe rzeczy. Chociaż samemu SLI jest całkiem obojętne, jakie emocje wywołuje u innych ich wygląd zewnętrzny, do powierzchowności innych ludzi odnosi się z zainteresowaniem. Lubi, kiedy wokół niego przebywają ludzie seksowni, inteligentni, lecz nie wulgarni. Dlatego lubi patrzeć na innych ludzi. Dostrzega w nich każdy niuans kondycji fizycznej, nierozwinięty smak lub brak schludności w wyglądzie, może zobaczyć, jaki ktoś odczuwa dyskomfort w danej chwili - ból, zmęczenie, rozdrażnienie. Jeśli wie, jak może pomóc tej osobie dobierze parę przydatnych porad, nawet obcym osobom.


O, to się zepsuło?
Nic? Przepraszam, przepraszam ...


SLI ogólnie lubi pomagać innym, dbać, opiekować się nimi, przytulać, uwielbia bawić gości, dawać potrzebne prezenty, reagować na prośby. Nawet uważa za obowiązek, aby pomóc wszystkim, nawet tym, którzy z jakichkolwiek powodów nie całkiem sobie radzą. Należy jednak zwrócić się o pomoc, introwertyk nie lubi się narzucać.

Ciekawostka: jeśli jego partnerowi łatwiej niż zwykle przychodzi przekonanie SLI do zrobienia czegoś, najprawdopodobniej SLI jest na niego o coś obrażony.

Przeżywa pewne trudności podczas rozmowy. Na przykład, trudno mu dostrzec prawdziwe uczucia innych do niego. Jest początkowo podejrzliwy, skryty, nie wierzy słowom. Chciałby mieć przyjaciela, któremu może zaufać do końca.

Pragnie, żeby jego relacje z najbliższymi były pewne i kompletne. Jeśli coś jest obietnicą, postara się to zrobić, choćby nie wiem co. A jeśli jego partner zaczyna być niezdecydowany, może dosłownie wziąć go za kark: "Stop, gdzie idziesz?". Nikt nie rzuca SLI: jeśli w relacji panuje dysonans, może pozwolić partnerowi odejść, jakby "puszcza" go od siebie.


Uśmiech - pojęcie względne

Nie chce psuć nastroju innych, nawet złe rzeczy chciałby powiedzieć z uśmiechem. Nie pokazuje innym swoich dobrych relacji, ostrożne, ale zawsze stara się utrzymywać przyjazne stosunki ze wszystkimi i oczekuje, że inni będą wspierać jego wysiłki. Z ludźmi, którzy trzymają się ze SLI na jego warunkach, przestaje być ostrożny, zachowuje się w sposób otwarty. Najlepiej czuje się w atmosferze ciągłej radości i życzliwości.

Naprawdę nie lubi zatłoczonych skupisk, szumu tłumu. Zakupy na rynku mogą stać się poważnym problemem, który przez długi czas wytrąca go z równowagi, a już nie mówiąc o dyskotekach. Nawet tłum na zatłoczonych ulicach, w korytarzu szkoły na przerwie jest źródłem jego dyskomfortu. Nie lubi skandali, płaczu, emocji, a jeśli rozmówca podniesie na niego głos, może go zostawić, trzaskając drzwiami. Jeśli to możliwe, stara się być sam lub z niewielką ilością starych, wypróbowanych przyjaciół.


Odpowiednie towarzystwo - to ludzie, którym mam coś do zaoferowania

Do tego należy dodać jeszcze jeden warunek przypadek, gdy nie będzie chciał naciskać. A jeśli gospodarz mówi też, że był tu długo oczekiwany i przyszedł w samą porę –będzie zadowolony. Rozmowy nie są dla niego odpoczynkiem, a czcza gadanina go męczy. Czuje się dobrze, gdy wokół wszyscy się bawią, ale doznaje zmęczenia od dłuższego emocjonalnego kontaktu. Nawet wśród gości może łatwo sobie pozwolić na inne niż panujące zajęcie, również do przejścia do innego pokoju. Nie lubi być w centrum zainteresowania.

Co jeszcze można powiedzieć o jego kontaktach z ludźmi? Stara się być dyplomatyczny, unika konfliktów. W tym celu byłby gotowy czasami poświęcić swoje zasady dla całego świata, bo wie: jeśli zaczniesz dokładnie analizować sytuację, bardzo trudno będzie mu dojść do kompromisu. Jest bardzo uparty, nieustępliwy, nie chce polegać na innych, nie może być żadnego wpływu siły. Można go zmiękczyć, namówić, ale nic na rozkaz.

Bardzo wrażliwy na wszelką krytykę. Nie lubi się tłumaczyć. Argumenty drugiej strony wytykające mu, że jest w błędzie, są po prostu irytujące. Tajemnica postępowania z nim tkwi w tym, żeby krytyczna informacja została podana w sposób zawoalowany. Ważne jest, żeby sam dobrowolnie przyznał się do błędnego stanowiska.

W krytycznych sytuacjach, nie ucieka od niebezpieczeństwa, wręcz przeciwnie - wybiera spokojną okolicę blisko wroga, zmusza go do przetrwania niezbyt przyjemnych chwil: krępa, muskularna postać, z mocno zaciśniętymi pięściami, ciężkie spojrzenie spod uparcie zachmurzonego czoła, które wyraża odwagę i wytrwałość –niemal dokładnie jak buldożer - i kiedy zbliża się, chce zyskać więcej czasu na gruntowne zapoznanie się ze wszystkimi za i przeciw walce. Potrzebna jest sprawność i elastyczność, aby skutecznie go odeprzeć.


Co to może oznaczać?

Stara się rozwijać w sobie umiejętność przewidywania, dostrzegania potencjalnych zagrożeń na swojej drodze, ale mimo jego wysiłków, postępy w tej dziedzinie nie są zwykle bardzo imponujące. Ku swojemu zaskoczeniu, widzi, że inni ludzie orientują się w tym o wiele lepiej od niego albo nie zwracasz na to uwagi i jeszcze nieźle sobie radzą. Ale jeśli poświęci tej dziedzinie zbyt wiele uwagi, osiągnie więcej problemów niż postępu.

SLI ma dobrą pamięć do dat, jest wrażliwy na koordynację pracy w czasie. Wszystko musi być wykonane zgodnie z harmonogramem, bez przypominania innych. Co więcej, jeśli ktoś zacznie go pośpieszać, będzie działał wolniej. Potrzebuje tylko raz, na początku, aby określić termin, w którym praca musi być zakończona i to wystarczy.

Nawiasem mówiąc, nakreślając mu ogólny kształt pracy, trzeba tylko określić jej cel, wynik: najlepsze metody i sposoby działania SLI sam może znaleźć. Jest mocnym taktykiem, dobrze zna środki do osiągnięcia najpilniejszych celów, wie, co robić w danej chwili. Dlatego nie może się angażować w przypadku, kiedy nie ma zainteresowania, jeszcze nie dopracował szczegółów, ale jeśli tak, wtedy konsekwentnie i wytrwale dąży do celu.

W częstych okresach bezczynności, starannie przemyśliwuje sytuację i przyszłe działania, a zatem można uniknąć pracy bez sensu i zbędnych ruchów. Z drugiej strony wydaje się, że bardzo łatwo uzyskuje rezultaty, jakby wszystko "samo się stało". SLI może pracować prawie niepostrzeżenie.

Ogólnie rzecz biorąc, woli ręczne prace i - tak musi! - Aby wyraźnie zobaczyć wyniki. Budowa najbliższego otoczenia może mu zająć całe życie.


Dzieło boi się mistrza*

W socjonice SLI określa się mianem - Mistrzów. Spod ich rąk wychodzą naprawdę doskonałe rzeczy, perfekcyjnie funkcjonalne i estetyczne (czyli znów - są przydatne i wygodne). W swojej wybitnej, dyskretnej wytrwałości, która nieuchronnie prowadzi do zakończenia wszystkich wszczętych prac, niesie w sobie wewnętrzną odpowiedzialność za sprawę. Jest bardzo pomysłowy. Jego ruchy są spokojne, precyzyjne, niezwykle oszczędne, może nawet wydawać się, że działa niedbale, obojętnie, od niechcenia, podczas gdy wszystko, co zrobił jest ekstra.

Jednocześnie, jeśli w swojej pracy stawi czoła nieprzewidzianym trudnościom i przeszkodom, jest gotów bez żalu rzucić nawet prawie zakończoną pracę i nigdy do niej nie wrócić.

W razie potrzeby, może rozwijać umiejętności praktyczne (jeśli oczywiście przyniosą mu korzyść). Na przykład zmienić charakter pisma (na taki, jaki ma nauczycielka - teraz nie będzie się go więcej czepiać!)", chód, może również nauczyć się profesjonalnie szyć. SLI jest wielkim zwolennikiem naturalności, prostoty, nawet w sztuce unika nadmiaru treści i pretensjonalności.


Niczego zbędnego!

Bardzo jaskrawym przykładem jest pojmowanie piękna w języku japońskim - dyskretna, lekka, lecz bardzo głęboka sztuka ikebany, pozornie nieskomplikowana perfekcja sztuki, architektury, preferująca pracować z "żywym" materiałem, nie chowająca się za warstwą farby i złoceniami, ukazująca naturalne piękno drewna i kamienia, nawet w zwykłej herbacie, parzonej w wyrafinowanej ceremonii.

Dla SLI bardzo ważne jest, by każda praca przyniosła mu przyjemność. W swoim pokoju stara się urządzić idealne środowisko do pracy i wypoczynku, racjonalnie i estetycznie ulokować swoje rzeczy. Wie, jak stworzyć wszędzie komfort.


Dobrze, że pracował - a teraz może zjeść

Nigdy nie zapomina o fizycznych potrzebach organizmu; trudno go sobie wyobrazić w sytuacji, gdzie SLI może zapomnieć o posiłku. Pisarz o tym socjotypie, opisując przygody swoich bohaterów, zawsze pisze o tym, co jedli na śniadanie, obiad, kolację oraz na przekąskę.

Niektóre SLI potrafią gotować, ale niezbyt lubią to robić, bo są zbyt leniwe ... Chętniej przygotowują coś dla kogoś innego niż dla siebie, same zaprzestają na tym, co jest jak najprostsze albo idą "w dobre towarzystwo."

SLI nie toleruje sztywnych granic, ograniczania jego wolności. Musi być przekonany o tym, że chce wykonywać powierzoną mu pracę. Robienie to samo dzień w dzień, rok po roku jest równie nieprzyjemne. Zaprogramowane życie "dom - samochód - praca" napawa go przerażeniem. Bez niespodzianek i przygód może po prostu zachorować.

SLI nie mówi o swoim złym humorze i zmęczeniu. Można go dostrzec przez jego zachowanie: jeżeli jest niezadowolony, wcale nie zrzędzi - więc wszystko wydaje się porządku. Sygnał problemów - jego argument, że lubi swoje życie i ludzi go otaczających. Generalnie, jeśli mruknie, że znowu herbata jest nieposłodzona, nie należy biegać po cukiernicę, a jeśli SLI zaczyna chwalić jej smak i komfort sytuacji - trzeba pilnie podjąć działanie!


Co należy zrobić?

Nuda - prawdziwy problem dla SLI. Przyjemność kontrolowana w 100% szybko się nudzi, a on desperacko potrzebuje nowych doświadczeń. Lubi ludzi także chętnie dających się ponieść z prądem – tak jest lepiej i bardziej interesująco.

Jego pierwsza reakcja na nowy pomysł może być sceptyczna, ale jak tylko pozna jego zadatki, może stać się wiernym naśladowcą. Faktycznie wie, jak zrobić biznes, ale nie ma pojęcia, co robić w tym kierunku. Należy wskazać mu przez innych ludzi. Oczekuje, że ktoś powie mu, co jest jego celem, aby go spełnił i co robić w życiu; ogólnie, co potrafi i co może być przydatne. Ocena pracy jest bardzo ważna dla SLI.

Nie szczędzi w pochwałach tym, którzy dobrze oceniają wartość jego pracy. Jeśli nie ufa tej ocenie, nie ma chęci do pracy; czeka na to, aż inni zauważą jego zdolności, na pochwałę za podjęcie inicjatywy. SLI wielką przyjemność przynosi współpraca z kreatywnym zespołem pasjonatów, inspirowanych ciekawą ideą, lubi czuć się członkiem takiego zespołu.

Opis funkcji

Pierwsza funkcja: sensoryka odczuć

Postrzega świat fizyczny jako całe bogactwo doznań. Jest bardzo wyczulony na odczuwanie fizycznych skutków. Perfekcyjna praca zmysłów. Dogłębne zrozumienie piękna świata. Porzucanie źródeł niedogodności i dyskomfortu. Możliwość znalezienia najbardziej wygodnego miejsca w okolicy. Zrozumienie fizycznych potrzeb innych. Pragmatyk, estetyk, ekonomiczność poruszania się, zdolność do odnajdywania wszystkich wygód.

Druga funkcja: logika biznesowa

Wewnętrzne zrozumienie działania technologii. Możliwość poprawy mechanizmów. Umiejętność pracy dłońmi. Pragnienie znalezienia sposobu pracy, który zmniejszyłby fizyczne koszty do minimum. Funkcjonalizm, praktyczność, rozwaga.

Trzecia funkcja: intuicja czasu

Rozumienie potrzeby bycia uważnym i ostrożnym. Niezbyt dobra orientacja w czasie i zdolność do przewidywania zdarzeń, zagrożeń. Nauka z doświadczeń innych z powodu ostrożności. Pamięć do dat, chęć życia tylko w zgodzie z własnym wewnętrznym rytmem.

Czwarta funkcja: etyka emocji

Dążenie do „spokojnego życia”. Unikanie silnych emocji. Zasadnicze odrzucanie emocjonalnego oddziaływania na innych. Uczucie bycia narażonym na wybuchy emocji innych. Obojętność wobec wszelkich ideologii, spokój, pragnienie unikania hałasu i tłumu.

Piąta funkcja: intuicja możliwości

Niezdolność do samodzielnego wypełniania życia ciekawymi rzeczami. Uwielbienie wszystkiego, co nowe i ciekawe. Pasywne sposoby urozmaicenia życia. Żądza interesujących ludzi. Niezmącone oczekiwanie, że inni będą szczerze odpowiadać na jego zainteresowanie. Niezrozumienie swoich umiejętności. Znieważanie swojego życia, jeśli jest „nieciekawe”. Łatwowierność, podążanie za czyjąś fantazją.

Szósta funkcja: etyka relacji

Oczekuje, że ludzie będą zachowywać się uprzejmie, uczciwie i humanitarnie. Spodziewa się dobrego traktowania ze strony przyjaciół. W odpowiedzi na pozytywną reakcję jest gotowy zaopiekować się daną osobą. Niezdolność do kompromisu. Dyskretna życzliwość, podświadome pragnienie, aby być „jej/jego” w każdym towarzystwie, reagowanie na prośby na pomoc.

Siódma funkcja: wolicjonalna sensoryka

Kategoryczna odmowa poddania się potrzebom i presji innych. Milczący nacisk na cel. Niechęć do pójścia w bójkę jako pierwszy. Podświadomie zwraca uwagę na cechy wolicjonalne innych. Uporczywa obrona swoich interesów i bliskich ludzi. Zwiększone poczucie własności w stosunkach z ludźmi z "zewnątrz" i "zbiorową" własnością wśród przyjaciół. Upartość, siła fizyczna.

Ósma funkcja: logika relacji

Ścisłość w następstwie nowych informacji. Podświadomie zwraca uwagę na to, jak inni postrzegają informację. Chęć przyjścia z pomocą w analizie informacji. Nie akceptuje krytyki jego logiczności i poczucia rozsądku.

* - Przysłowie po rusku, bez dokładnego odpowiednika polskiego, chodzi o to, że kiedy mistrz/właściwa osoba się za coś zabiera, dzieło się go 'boi', ustępuje przed nim, jest mu posłuszne "---> "Poznać majstra po robocie"

Korekta: Ani

Zablokowany