LSE (Stratijewskaja)

Zablokowany
Czekolada
Posty: 1403
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:49
Socjotyp: IEE
Poprzedni login: Czekolada

LSE (Stratijewskaja)

Post autor: Czekolada » niedziela 31 sie 2008, 17:10

Brak dyskusji

:ni: Blok Superego * 4 pozycja * Funkcja Czuła * "Intuicja Czasu"

Przedstawiciele tego typu często mówią, że choćby nawet w dobie było 48h, nie wystarczyłoby im tyle czasu.

Zakres pracy, który zazwyczaj zamierzają wykonać, nie mieści się w wyznaczonych terminach. Problem Stirlitz'ów polega na tym, że nie chcą uwzględniać czynniku czasu. Czas — ich najgorszy wróg: chce doprowadzić pracę do najwyższej jakości, a terminy na to nie pozwalają. Układają sobie maksymalnie wytężony harmonogram pracy, lecz jakkolwiek trafnie nie zaplanowaliby sobie czasu, stale robią korekty w jego podziale.

Ustalając dzienną normę wypuszczanej produkcji, Stirlitz z reguły nie uwzględnia ani czasu na przygotowanie do pracy, ani obniżenia roboczego tempa w związku ze znużeniem i zmęczeniem, ignoruje czas przerwy na obiad, nie mówiąc już o innych nieprzewidzianych wydatkach czasu. Czasem zdarzają się całkowicie nieprzyjemne incydenty, kiedy zadaje swoim podwładnym pytania typu: "ile można rozmawiać przez telefon?!" albo "ile czasu trwa Wasza przerwa na papierosa?". Kiedy sprawa dotyka wydawania czasu roboczego, Stirlitz jest zdolny do wyjątkowej poufałości — aż do aluzji do szefa o bardzo długie przesiadywanie w toalecie.

Odnosi się wrażenie, że Stirlitz doświadcza rozczarowania za każdym razem, kiedy jego pracownikom kończy się czas pracy lub gdy zwalniają się wolnego dnia albo biorą kolejny urlop. (Stirlitz niezmiernie niechętnie puszcza swoich pracowników na urlop.)

Niska wydajność — wystarczający powód do zwolnienia.

Stirlitz zrzuca winę na czynnik czasu za wiele swoich niepowodzeń. Przepuszczony czas przeżywa bardzo chorobliwie. Stale robi bilans i jest niezadowolony z wyników.

Czas — najbardziej kosztowny i deficytowy ze wszystkiego, co istnieje. Stirlitz nigdy nie pozwoli sobie na nadużywanie czyjegokolwiek czasu. Człowiek, nieliczący się z cudzym czasem, to jego zdaniem wielkie społeczne zło. (Stirlitz zawsze oburza myśl o wyznaczeniu dwóch służbowych spotkań jednocześnie w różnych miejscach. Jeżeli wydarzyło się to przez czyjąś krótką pamięć albo roztargnienie to jest to niewybaczalne.)

Spóźnienie odbiera tak samo, jak oszustwo w sferze produktów albo pieniędzy. Spóźnienie — to skradziony czas (ani więcej, ani mniej). Sam pragnie być skrajnie punktualny, przynajmniej na początkowym etapie znajomości.

Wydawanie czasu u Stirlitz'a w pierwszej kolejności określa się jego celowością. Czas, wydany na pracę, naukę albo na osobiste sprawy, jest w jego rozumieniu wydany celowo.

Nie może znieść niepotrzebnie wydanego czasu. Pragnie nie utrzymywać kontaktu i w ogóle nie mieć do czynienia z ludźmi, którzy nadużywają cudzy czas.

Przy całym jego zainteresowaniu życiem społecznym i wydarzeniami politycznymi, Stirlitz'owi trudno iść "z duchem czasu". W głębi duszy jest konserwatywny i nie zawsze gotowy uznawać odbywające się wokół zmiany. (Przyczyna rozstania się ze stanowiskiem premiera Margaret Thatcher)

Stirlitz potrzebuje partnera zdolnego nie tylko przewidzieć globalne zmiany w czasie, ale też nakłonić go do liczenia się z nimi, tj. wspaniałe to czyni Dostojewski. Punktualny, obowiązkowy, delikatny i nienatrętny w kontakcie, stale przypomina Stirlitz'owi o jego najpilniejszych sprawach, czuwa nad optymalnym wydatkiem jego czasu. Czuwa nad jego planem dnia starając się, aby nie został przeciążony przez pracę.

(Sam Stirlitz, jakkolwiek dokładnie planowałby swój dzień, zawsze przeciąża się pracą, nawet jeśli to dzień jego wypoczynku. Jeszcze gorzej wychodzi, kiedy Stirlitz rozpisuje program działania dla kogoś innego: jedna z przedstawicielek tego typu, przyjmując u siebie krewną (Robespierre), zorganizowała jej wypoczynek, na tyle przepełniony wycieczkami i wizytami, że jej gość przeszedł dwudniowe załamanie nerwowe, które skończyło się rodzinną kłótnią i faktycznym zerwaniem relacji.)

Dostojewski koryguje plan dnia Stirlitz'a, zmusza go do liczenia się ze swoimi fizycznymi możliwościami, wymaga poświęcania większej uwagi swojemu zdrowiu i odpoczynkowi.

:ne: Blok Superego * 6 pozycja * Funkcja Aktywacyjna * "Intuicja Możliwości"

Jeśli przedstawiciele tego typu nie zawsze przybywają na czas i "chód zegara, odliczający minuty" stale trzyma ich w napięciu, to twórcza myśl wielu z nich znacznie wyprzedza bieżące wydarzenia.

W jakąkolwiek fantastyczną dal wpędziłaby go wyobraźnia, Stirlitz nigdy nie odrywa się od realności. (Projekty Leonardo da Vinci zostały przewidziane na realizację współczesnymi mu środkami; fantasmagorie Bułgakowa odzwierciedlają absurdalną realność współczesnej mu rzeczywistości.)

Nawet jeśli nie każdy z przedstawicieli tego typu pracuje w dziedzinie badań naukowych, każdy z zainteresowaniem wysłucha opowiadanie o nowych niezbadanych zjawiskach. (Rozumie się, jeżeli źródło informacji cieszy się wystarczająco wielkim autorytetem.)

Stirlitz szanuje ludzi, umiejących generować ciekawe i oryginalne pomysły, podobnie jak i zdolnych do nietrywialnego myślenia. Z szacunkiem odnosi się do projektów, propozycji innych i tego samego wymaga dla siebie. Zapala się do każdej rzeczywistej możliwości ucieleśnienia swoich twórczych planów i naukowych idei. I odwrotnie, nieobecność widzialnych perspektyw hamuje jego biznesową aktywność (jeżeli w ogóle nie paraliżuje).

Stirlitz potrzebuje ludzi zdolnych maksymalnie otworzyć jego twórczy potencjał, docenić jego zdolności i talenty, pomóc w ich realizacji. Właśnie taką pomoc niesie mu jego dual, Dostojewski, z zachwytem przyjmujący wszystkie jego idee i przedsięwzięcia, zdolny dodać otuchy i wesprzeć w trudnej chwili. (Dostojewski zazwyczaj nie lubi biegać po urzędach i wypytywać się o niejasne kwestie, a Stirlitz przebija projekty z wyjątkową energią.)

Do prognoz i przewidywania Stirlitz'y odnoszą się z uwagą i z zainteresowaniem wysłuchują opinii ludzi, umiejących przewidywać rozwój wydarzeń na przyszłość (zwłaszcza jeśli ta zdolność bazuje na naukowym doświadczeniu). Jakakolwiek nauka, na podstawie której możliwe jest prognozowanie, wywołuje jego zainteresowanie i szacunek.

Liczy się z opinią ludzi, zdolnych zobaczyć etyczny potencjał każdego człowieka - jego moralne cechy i skłonności. (Logiczny i sensoryczny potencjał, tj. intelektualne zdolności i artystyczny smak, doskonale sam dostrzega.)

Umie doświadczać swoich zdolności i możliwości. W sytuacji konkursów i współzawodnictwa nie ugina się - odwrotnie, pojawia się w nim "sportowy hazard", który mobilizuje jego siły i cokolwiek by się zdarzyło, on wyśmienicie daje sobie radę.

Stirlitz nie zazdrości innym powodzenia — odwrotnie, cieszy się, ponieważ uważa, że niezasłużony sukces do nikogo nie przychodzi. (Chociaż ambicjonalnych dorobkiewiczów, liczących na łatwe szczęście nie lubi tak samo jak i tych, którzy domagają się popularności za wszelką cenę).

Nikogo nigdy nie gani za niepowodzenia. Odwrotnie, zawsze stara się pokrzepić i wesprzeć człowieka, którego pracę z pewnych przyczyn nie ocenia według zasług.

Nie lubi, kiedy ktoś rzuca mu się bardzo w oczy cudzymi powodzeniami: sukces to dla niego nie cel sam w sobie — trzeba dobrze wykonać swoją pracę i jeżeli tak ją zrobi to go zadowala.

Stirlitz także nie lubi krytyki swoich zdolności, ponieważ robi wszystko co możliwe i niemożliwe, aby je rozwinąć. (nie każdy Stirlitz "przeistacza się" w Leonardo da Vinci, ale stosunek do rozwoju własnych możliwości u każdego z nich jest bardzo poważny).

Zablokowany