LSI - portret płci

ODPOWIEDZ
ewutek
Posty: 751
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 11:56
Socjotyp: LSI

LSI - portret płci

Post autor: ewutek » poniedziałek 26 sty 2009, 21:09

Kobieta


Zgrabna, sprężysta Maksimka jest jedną z najsurowszych i najpewniejszych dziewczyn w socjonice. Młodo wyglądająca, smukła, ale przy tym mocna i wytrzymała - w młodości sprawia wrażenie prawdziwego elfa, więc nie na darmo porównują ja do Malwiny. Nie pomylisz jej z żadną inną dziewczyną - wystarczy zwrócić uwagę na jej charakterystyczną figurę i stanowczy chód.

W ubiorze woli nienaganny styl, wykończone linie i stonowany kolor. Idea symetrii i uniformu (nie koniecznie wojskowego) jest jej bliska. Nie lubi się wyróżniać i wyglądać ekstrawagancko, dlatego oprócz spokojnej kolorystyki najchętniej wybiera tradycyjny krój. Nie zobaczysz na niej spódnicy ze skośną połą czy bluzki z asymetrycznym dekoltem. Unika niespodziewanych ruchów i jest dosyć przewidywalna nie tylko w ubiorze, ale i w relacjach.

Na pierwszym spotkaniu otrzymasz miły uśmiech i zalotne spojrzenie. Maksimka z przyjemnością śmieje się z twoich żartów i przez jakiś czas będzie podtrzymywać wesołość. Potrafi wydawać się czuła, krucha i bezbronna jeśli uzna, że z jakiegoś powodu jest to przydatne. Ale proszę nie dać się zmylić - w jej wnętrzu tkwi żelazny pręt. Gdy tylko poczuje, że kontakt się ustalił, rzadziej będzie robić ładne oczka, a częściej przejawiać swój właściwy, wymagający charakter. Jednak w duszy Maksimki często są romantyczne i wyniosłe, lubią czuć się jak bohaterki powieści albo filmu.

Jeśli podobasz się Maksimce, to nie będzie się z tym afiszować, pozostawiając ci pierwszeństwo w podjęciu inicjatywy. Nadmierna pasywność partnera może doprowadzić do wygaśnięcia uczuć u tej dziewczyny. Nastawiona jest na to, żeby ją zdobywać, zabiegać o jej względy i dowodzić swojego oddania. Wynika to stąd, że niezbyt dobrze wyczuwa kierunek rozwoju relacji i boi się być odrzucona. Każda niepewność ją przeraża - jeszcze jeden powód, dla którego pierwsza nie okazuje uczuć.

Jeśli Maksimka z tobą rozmawia nie znaczy to jeszcze, że zostałeś jej przyjacielem. Poprzeczka zaufania u kobiet tego typu zawieszona jest bardzo wysoko. Nie uważają kogoś za przyjaciela czy ukochanego, jeśli nie ufają mu w 100%.

Z listu jednej LSI: "W dodatku nie podoba mi się, że moje własne myśli i odczucia wieczorem potrafią się zupełnie nie pokrywać z tym, co myślałam rano. To mnie drażni. Samemu sobie nie można ufać… nieprzyjemna sprawa. A komu ufać, jeśli nie sobie?".

Nie warto wzbudzać w niej zazdrości licząc, że to rozpali jej uczucia. Ona nie będzie o ciebie walczyć, a po prostu uzna że nie jesteś pewny. Jeśli dopiero co zdobyłeś jej przychylność i zacząłeś być zagadkowy, niespodziewanie znikasz, dzwonisz i znowu znikasz na dłużej z pola jej widzenia - to wiedz, że ona nie wytrzyma żadnej niepewności.

Jeśli udało ci się zasłużyć na jej zaufanie, pilnuj żeby nie rozczarować Maksimki - drugi raz ci nie uwierzy. Ale jeśli ta dziewczyna zobaczyła w tobie ofiarnego i oddanego przyjaciela, zostanie wierną towarzyszką.

Maksimka to poprawna dziewczyna, starająca się przeżyć swoje życie bez większych niespodzianek. Wie czego chce, stara się żyć według planu i nie lubi, kiedy okoliczności przeszkadzają w realizacji jej pomysłów. Z czujnością odnosi się do wszystkiego co nowe. Potrafi mieć rozplanowany najbliższy tydzień, następne dwa- trzy miesiące, a nawet dwa lata naprzód. Planowaniu podlega wszystko: nauka, kariera, zamążpójście, dzieci (termin urodzenia i ilość), przeprowadzka do nowego mieszkania, zakup pralki, wyjazd za granicę itp.

Zrozumiale, że dla urzeczywistnienia tego wszystkiego potrzeba silnej woli i ukierunkowania, które Maksimka posiada, przy czym tych jakości wystarcza nie tylko dla niej, ale też dla osób z jej otoczenia. Nie sprzykrzy jej się dzień w dzień zmuszać ich do wcielania swoich planów w życie. LSI nie robi niepotrzebnych planów, nie zaczyna zbędnych prac. Ale jeśli już coś zaplanuje, to nie należy się spodziewać że łatwo z tego zrezygnuje.

Będąc punktualne, staranne i odpowiedzialne, dziewczyny tego typu zwykle dobrze się uczą, chociaż robią tylko to, co zostało zadane i nic ponadto. Burzliwe studenckie życie niezbyt je pociąga. Przez ich zdystansowanie w relacjach nie mają wielu przyjaciół, w związku z tym rzadko skarżą się na niepowodzenia w życiu osobistym i nie opowiadają o tym, co leży im na sercu.

Rodzina dla kobiety tego typu jest bardzo ważna, ponieważ jest miejscem, w którym czuje się chroniona od złożonego zewnętrznego świata. Domu poświęca szczególną uwagę - tu powinien być porządek. Domownicy będą otrzymywać wszystko co niezbędne, ale nic zbytecznego. Głodny przy LSI nikt nie będzie, ale cuda wianków proszę nie oczekiwać. Nie mówi o tym co i jak przygotowuje, jednak w lodówce zawsze znajdzie się wszystko co trzeba.

Z Maksimek stają się wymagające mamy. Bywają skąpe w okazywaniu uczuć dzieciom, które mogą wyrosnąć na zdyscyplinowanych ludzi, jeśli zachowają umiar w ich "tresurze".

Wysokie poczucie odpowiedzialności widoczne jest u kobiet LSI nie tylko w stosunku do rodziny, ale też w pracy. Maksimka jest ambitna i chce zrobić karierę, a przy tym nigdy nie zacznie lekceważyć domowych obowiązków. Przełożeni wysoko cenią obowiązkowość, odpowiedzialność i solidność tej kruchej dziewczyny, która z upływem czasu doskonale opanowuje niezbędne umiejętności i specjalizację. Bardzo szybko staje się jasne, że można na niej polegać, tak więc awans zawodowy ma pewny.

Przedstawicielki tego typu bardzo cenią atmosferę święta (np. sylwester). Nigdy nie przegapią ważnych rodzinnych dat, urządzą kameralną uroczystość z wręczaniem prezentów albo ucztę z udziałem bliskich przyjaciół. Prowadząc dosyć skryty i regularny tryb życia mają ochotę rozerwać się w grupie, pośmiać i narozrabiać - ale tylko w przypadku, gdy uważają towarzystwo za swoje. Wystarczy znaleźć dobrą okazję, zorganizować imprezę i zaprosić swoją Maksimkę - na pewno przyjdzie jeśli wie, że czeka ją dobra rozrywka. Może przynieść ze sobą jakiś zabawny rekwizyt, ale zrobi tak tylko w wtedy, jeśli będzie pewna że ludzie z przyjemnością podchwycą jej wygłupy.



Mężczyzna


Pewny, poprawny, odpowiedzialny Maksim (LSI) wyróżnia się prostą postawą i szerokimi ramionami - jak wojskowy. Odpowiada mu dowolny rodzaj formy. Krótko ostrzyżony wygląda porządnie i sprężyście w każdej odzieży. Porusza się powoli, miarowo, nigdy się nie krząta. Otwarta, wolicjonalna, męska twarz budzi zaufanie - od razu wiadomo, że taki człowiek nie zajmuje się knuciem intryg.

Przy pierwszym kontakcie to taktowny i życzliwy rozmówca. Przyjaźnie się uśmiecha, demonstrując zadowolenie ze spotkania z tobą. Ma ujmujący uśmiech, dzięki któremu jego chmurna twarz cudownie się odmienia.

Nieszczególnie rozmowny, chyba że na konkretny temat. Nie jest z tych, którzy w towarzystwie obierają rolę prowodyra. Myśli systemowo i jeśli zaproponować mu godny temat, podprowadzi pod niego logiczną bazę, począwszy od działania komputera, na sztuce i miłości kończąc.

Spróbuj trochę go potarmosić, pożartować, pośmiać się, a zobaczysz że nagle się rozweseli i wyluzuje. Generalnie podoba mu się atmosfera święta, koncertu, teatru. Z przyjemnością spędza czas w restauracji, na interesującym show, udzieli mu się ogólna wesołość na dyskotece, będzie biegać w czerwonej czapce i wygłupiać się podczas oblewania Nowego Roku w biurze.

Oprócz tego, że jest wrażliwy na wesołość, jest też rozczulająco sentymentalny, chociaż trudno to sobie wyobrazić u tak surowego, oschłego człowieka. Zdolny jest tak bardzo przejąć się współczuciem dla bohatera dramatu, że wzrusza się do łez. W pracy LSI-kierownikowi może się czasami przytrafić napad niespodziewanej litości i przywiązania do pracownika, którego ma zwolnić - szczególnie, jeśli ma on chorych krewnych, nagle zdechł mu pies albo rzuciła go żona.

Główne jego marzenie, to by w życiu nie było żadnego chaosu i niepewności, żeby wszystko dookoła było proste, zrozumiale, pewne. Planuje swoje życie i boleśnie znosi nagłe zmiany. Ciężko mu zrozumieć jak rozwiną się wydarzenia, z trudem domyśla się skąd mogą nadciągnąć nieprzyjemności, do tego wszystkiego nie chce słuchać prognoz ludzi z otoczenia. Efekt jest taki, że zwykle uczy się tylko na własnych błędach.

Przedstawiciele tego typu dobrze znają swoje prawa i obowiązki, dokładnie wykonują swoje zadania, dlatego bywają wspaniałymi, zaufanymi i odpowiedzialnymi pracownikami. Prawdopodobnie to jedyny typ, który z oburzeniem odrzuci nawet cień przypuszczenia, że można mieć romans z koleżanką z pracy. Współpracowniczka dla niego nie jest kobietą - w pracy jest po to, żeby pracować, a nie miłostki kręcić. Nigdy nie plącze relacji służbowych z osobistymi.

Maksim - zaufany, odpowiedzialny człowiek, na którym można polegać zawodowo i prywatnie. Nie zacznie działać, dopóki nie otrzyma wyraźnych wskazówek albo sytuacja nie stanie się absolutnie jasna. We wszystkim zmierza do pełnej klarowności - w pracy i kontaktach z ludźmi.

Mężczyzna, 38 lat, przez trzy lata w związku z ukochaną dziewczyną. Ponieważ wydawało mu się, że ich stosunki są dobre, zaproponował żeby wyszła za niego za mąż (w tym czasie rozpoczął budowę domu dla swojej przyszłej rodziny). Jednak nagle wyszło na jaw, że dziewczyna pozwoliła sobie na romantyczny skok w bok z jakimś facetem z innego miasta. W pierwszej chwili chciał z nią zerwać, ale w duszy targały nim wątpliwości: niejasna sprawa - jak to się mogło stać skoro, jak mu się wydawało, między nimi było dobrze. Zdecydował, że najpierw przeprowadzi "dochodzenie": porozmawiać, rozeznać jak się na to zapatruje; Zrozumieć, co właściwie zaszło i na ile jej występek miał przypadkowy, niezamierzony charakter; Dowiedzieć się jak ona ocenia sytuację; Na ile poważnie go traktuje i co zamierza dalej z tym zrobić. Bez tych informacji nie mógłby przedsięwziąć żadnych poważnych kroków.

Jest podejrzliwy w stosunku do obcych, ale jeśli wciągnąć go w rozmowę o rodzinie, może zrobić się wylewny i opowiadać dużo zbytecznych rzeczy. Można powiedzieć, że przedstawiciele tego typu są dla wszystkich nieufni właśnie z powodu swojej ogromnej wewnętrznej ufności i chęci zwierzenia się. A, że nie za dobrze orientują się w ludziach, wolą otwierać się wyłącznie przed najbliższymi.

Jeśli weszłaś w jego krąg zaufania (np. zostałaś jego żoną), śmiało możesz zacząć czuć się jak za kamienną tarczą. Ten na pierwszy rzut oka poważny i chmurny człowiek uwielbia swoich domowników i gotowy jest dla nich do codziennych życiowych wyczynów. W domu to czuły, troskliwy mąż i ojciec, dla którego dobro rodziny zawsze jest na pierwszym miejscu.

Naturalnie obok obowiązków LSI mają też pasje. Uwielbiają kolekcjonować najrozmaitsze rzeczy. Mogą to być monety, pudełka po zapałkach, żetony metra, bilety autobusowe, książki, etykiety itd. Mężczyzn tego typu interesuje historia i polityka. Nieźle orientują się w jednym i drugim, przy nadarzającej się okazji z przyjemnością na te tematy mówią.

Nie lubią demonstrować siły fizycznej, jeśli już, to w ostateczności. Najpierw starają się odwieść człowieka od agresywnych zamiarów, wyjaśnić sprawę pokojowo. Kiedy wszystkie inne sposoby zawodzą biją tak, że nie widać śladów.

Dyskomfort w stosunkach z Maksimami wiąże się z ich uporem i niechęcią odpowiadania na zupełnie poważne, ale niespodziewane oferty, np. "jutro szybciutko wykafelkuję ci całą kuchnię". Nie spodoba im się także twoja nagła prośba pod tytułem "pożycz pieniądze".

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » niedziela 13 lip 2014, 11:01

Z Maksimek stają się wymagające mamy. Bywają skąpe w okazywaniu uczuć dzieciom, które mogą wyrosnąć na zdyscyplinowanych ludzi, jeśli zachowają umiar w ich "tresurze".
Jak to jest odbierane przez dzieci (z drugiej strony)? Najlepiej jakby wypowiedziały się osoby, które mają rodzica LSI.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2459
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: LSI - portret płci

Post autor: carlos » poniedziałek 14 lip 2014, 00:21

Znam dzieci jednej parki LSI plus hmm chyba ESE. Dzieci git, nie posiadają braków - są już dorosłe. LSI - jak dla mnie spoko matki bo nie rozpuszczajo bachorów. Moje LSi jest nianią - ma idealny kontakt z dziećmi i one ją mocno lubią.

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 14 lip 2014, 09:26

carlos pisze:Znam dzieci jednej parki LSI plus hmm chyba ESE. Dzieci git, nie posiadają braków - są już dorosłe. LSI - jak dla mnie spoko matki bo nie rozpuszczajo bachorów. Moje LSi jest nianią - ma idealny kontakt z dziećmi i one ją mocno lubią.
No nie rozpuszczają na pewno, ale czy ta dyscyplina jaką trzymają - nie jest czasem zbyt? Bo jak ja widzę jak chowają dzieci SEI+IEE i jak te dzieci się zachowują (jak są nieposłuszne i histeryczne, jak rządzą) to mi się nóż w kieszeni otwiera na ten brak dyscypliny i posłuchu. Dopiero niedawno oni zauważyli, że za bardzo im popuścili i za lajtowo je wychowywali, i teraz próbują wprowadzać dyscyplinę i konsekwencję, ale to już ciężko. Czasem jak muszę je pilnować to mnie krew zalewa na to jak się zachowują i jak ten brak dyscypliny na nie wpłynął.

Ja uważam, że dyscyplina to jest mega ważna rzecz szczególnie w pierwszych latach życia. Ale też myślę, żeby nie przeginać, tzn nie jestem jakimś katem, ale czasem dyscyplinę stawiam ponad czułość jak mnie zirytuje zachowanie takich dzieci. Chociaż pewnie przy swoich dzieciach to będzie nieco inaczej. Mam dwie skrajne postawy, albo taką mega czułą troskę, albo nieustępliwe trzymanie dyscypliny i przestrzegania zasad. Widzę jak SEI+IEE ciężko się tego trzymać, jak SEI krzyczy caly dzien na swoje niesforne dzieci to potem ma kaca moralnego i źle się czuje. Ciężko SEI i IEE być konsekwentnymi, czasem po prostu odpuszczają bo im się nie chce tak spinać.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2459
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: LSI - portret płci

Post autor: carlos » poniedziałek 14 lip 2014, 10:19

Jeśli wymagasz porządku to imo jest wszystko ok. Sam porządek, stuktura, zasady - to korzystna i porządana rzecz. To nie zaszkodzi dzieciakom. Im zaszkodzą takie rzeczy jak: niewiara w nie, wyręczanie we wszystkim, niesprawiedliwe traktowanie (gdy jedno faworyzujesz), niedocenianie za ich naturalne talenty, uogólniania przy ocenianiu "Jesteś niechlujny, jesteś taki a taki, jak Ty będziesz żył to ja nie wiem, ty leniu patentowany, fajtłapo, (nadawanie imion)". Trzeba dać im znać, że się rozumie ich potrzeby nawet jeśli z czymś się nie zgadzasz i zabronisz (po prostu szacunku nieco) i nie uważać, że jesteś we wszystkim lepsza:) Ja jeszcze niecierpiałem "Dlaczego? - Bo tak"

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 14 lip 2014, 11:26

dzięki Carlos :happy:

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2459
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: LSI - portret płci

Post autor: carlos » poniedziałek 14 lip 2014, 13:00

Ale serio czasem bachory są takie zacięte, że nie ma opcji i trzeba być nieugiętym. Nie wiem czego to kwestia, rzekłbym nawet, że Se mocnego. Mam bratanka - jakieś 3 lata - dosłownie dałbym se ręke uciać, że to SLE, małe SLE - wszystko sam wie lepiej, nie dotykajcie, zostawcie mnie w spokoju, na twarzy oburzony wyraz twarzy logika, poważna i skupiona mina :) a taki mały

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 14 lip 2014, 13:12

carlos pisze:Ale serio czasem bachory są takie zacięte, że nie ma opcji i trzeba być nieugiętym. Nie wiem czego to kwestia, rzekłbym nawet, że Se mocnego. Mam bratanka - jakieś 3 lata - dosłownie dałbym se ręke uciać, że to SLE, małe SLE - wszystko sam wie lepiej, nie dotykajcie, zostawcie mnie w spokoju, na twarzy oburzony wyraz twarzy logika, poważna i skupiona mina :) a taki mały
no jest jazz. Ale to dzieci mają takie okresy buntu jak są małe, dwa, że może to być wzmocnione osobowością, a trzy złym wychowywaniem (np. brakiem zasad, za dużą swobodą i pobłażaniem)

Awatar użytkownika
jajeczko
Posty: 207
Rejestracja: sobota 03 maja 2014, 14:12

Re: LSI - portret płci

Post autor: jajeczko » poniedziałek 14 lip 2014, 14:22

dużo zależy też od dziecka i jego charakteru/typu. np. ja byłam bardzo spokojnym i grzecznym dzieckiem, tak więc starzy nawet nie musieli mnie jakoś specjalnie karać czy stosować wielkiej dyscypliny. inna sprawa gdybym była jakimś innym typem (sama nie wiem jakim xd). w każdym razie luz jaki dają rodzice SEI i IEE trzeba umieć docenić, bo niestety można go łatwo wykorzystać, nadużyć. ;<

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 14 lip 2014, 14:27

jajeczko pisze: w każdym razie luz jaki dają rodzice SEI i IEE trzeba umieć docenić, bo niestety można go łatwo wykorzystać, nadużyć. ;<
Dzieci nie doceniają takich rzeczy, ale je wykorzystują na każdym kroku, bo wiedzą, że mogą sobie pozwolić na to. Poza tym szczególnie w pierwszych 7 latach życia istotne jest, by dziecko miało wyznaczane granice i zasady, bo to tak naprawdę wyjdzie mu na dobre i będzie czuło się bezpiecznie w takich określonych ramach. Jakoś tak to działa. Dopiero z czasem im dziecko starsze tym więcej można dawać mu luzu. Dzieci muszą mieć autorytet w rodzicach, muszą mieć rodziców, a nie kumpli-rodziców.

Awatar użytkownika
Irka
β
Posty: 164
Rejestracja: poniedziałek 10 mar 2014, 13:29
Socjotyp: LSI
Lokalizacja: Warszawa

Re: LSI - portret płci

Post autor: Irka » poniedziałek 14 lip 2014, 14:52

E tam. Nie każde IEE daje taki luz swoim dzieciom. Co prawda, moja mama ma problem w byciu konsekwentną w wielu sytuacjach, ale jeśli chodzi o wychowywanie mnie, to miałam wiele ograniczeń i zasad, których moi rówieśnicy nie mieli.
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód.

Awatar użytkownika
jajeczko
Posty: 207
Rejestracja: sobota 03 maja 2014, 14:12

Re: LSI - portret płci

Post autor: jajeczko » poniedziałek 14 lip 2014, 15:43

czarodziejka pisze:
jajeczko pisze: w każdym razie luz jaki dają rodzice SEI i IEE trzeba umieć docenić, bo niestety można go łatwo wykorzystać, nadużyć. ;<
Dzieci nie doceniają takich rzeczy, ale je wykorzystują na każdym kroku, bo wiedzą, że mogą sobie pozwolić na to. Poza tym szczególnie w pierwszych 7 latach życia istotne jest, by dziecko miało wyznaczane granice i zasady, bo to tak naprawdę wyjdzie mu na dobre i będzie czuło się bezpiecznie w takich określonych ramach. Jakoś tak to działa. Dopiero z czasem im dziecko starsze tym więcej można dawać mu luzu. Dzieci muszą mieć autorytet w rodzicach, muszą mieć rodziców, a nie kumpli-rodziców.
ok, zgadzam się, ale nie jestem za tym by rodzice budowali swój autorytet na sile fizycznej, bo potem dochodzi do czegoś takiego, że dziecko jest grzeczne, ale tylko przy rodzicu, który tę siłę stosuje, ponieważ wie, że może zostać pobite i upokorzone, ale nie wie za co. nawet znam przypadki kiedy takie dziecko potrafi przechytrzyć swojego rodzica i świetnie uśpić jego czujność sprawiając odpowiednie wrażenie i jednocześnie robiąc rzeczy, których rodzic by nie pochwalił.
autorytet rodziców powinien być naturalny, pochodzić z zachowania rodziców, być czymś opatrtym na zaufaniu, miłości i być autentyczny. rodzice są wzorem dla dziecka jeśli realnie są tym wzorem, imponują dziecku swoją mądrością, swoim zachowaniem itd. wtedy potrafią skutecznie odciągnąć dzieci od głupich zajęć i zachowań, bo potrafią wyjaśnić im pewne rzeczy. przemoc to ostateczność moim zdaniem.
i mieć takich rodziców-przyjaciół to naprawdę fajna sprawa. ^^

czarodziejka
Posty: 1628
Rejestracja: czwartek 17 lut 2011, 12:15
Socjotyp: LSI

Re: LSI - portret płci

Post autor: czarodziejka » poniedziałek 14 lip 2014, 16:29

jajeczko pisze:ok, zgadzam się, ale nie jestem za tym by rodzice budowali swój autorytet na sile fizycznej, bo potem dochodzi do czegoś takiego, że dziecko jest grzeczne, ale tylko przy rodzicu, który tę siłę stosuje, ponieważ wie, że może zostać pobite i upokorzone, ale nie wie za co. nawet znam przypadki kiedy takie dziecko potrafi przechytrzyć swojego rodzica i świetnie uśpić jego czujność sprawiając odpowiednie wrażenie i jednocześnie robiąc rzeczy, których rodzic by nie pochwalił.
autorytet rodziców powinien być naturalny, pochodzić z zachowania rodziców, być czymś opatrtym na zaufaniu, miłości i być autentyczny. rodzice są wzorem dla dziecka jeśli realnie są tym wzorem, imponują dziecku swoją mądrością, swoim zachowaniem itd. wtedy potrafią skutecznie odciągnąć dzieci od głupich zajęć i zachowań, bo potrafią wyjaśnić im pewne rzeczy. przemoc to ostateczność moim zdaniem.
i mieć takich rodziców-przyjaciół to naprawdę fajna sprawa. ^^
Oczywiście, nie inaczej. ;)

ODPOWIEDZ