Odejście od socjoniki klasycznej

Zaawansowane, alternatywne bądź niepewne teorie
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » czwartek 27 sie 2015, 10:53

Ruch zapoczątkowany bodajże przez Gulenkę. O co chodzi?
Gulenko ciągle aktywnie zajmuje się socjoniką, spotyka się co tydzień z ludźmi i przeprowadza eksperymenty. Rezultatem tego procesu są np. podtypy DCNH, czyli rozróżnienie w obrębie jednego typu. Później był model G, w którym pojawia się nowa myśl - funkcja wiodąca jako główna - ok, ale jako posiłkowa (kreatywna) występuje nie (2) lecz (8) czyli demonstracyjna - np. dla SEI - Si wiodąca i Fi kreatywna.
Kolejne zmiany - odejście od koncepcji elementów cenionych... i od "wartości kwadrowych". Dlaczego? Na naturalną strukturę psychiki (socjotyp) nałożony jest indywidualny rozwój poszczególnych funkcji (podtyp). Weźmy zatem np. SLE-H. Okazuje się, że SLE-H wykazuje wartości klasycznie przypisywane alfie, gdyż mocno skupia się na elementach Si i Ni, co powoduje postawę bardziej powściągliwą i niezdeteminowaną od osiągania widocznych rezultatów (klasycznie beta jako ceniąca Se jest nastawiona na działanie i rezultaty).
Podkreślanie znaczenia modyfikacji socjotypu bazowego przez podtyp DCNH.
Ogólnie koncepcja wydaje się dobrym kierunkiem, ponieważ moim zdaniem pozwala na uwzglednienie widocznych rozbieżności rzeczywistości z klasyczną socjoniką pochodzącą od Augusty.

Ktoś zna jakieś ciekawe źródła wie coś więcej? ja załapałem co się dzieje, głównie śledząc na fb ich: https://www.facebook.com/SocionicsBritannicaSchool
Albo jakieś ciekawe przemyślenia w klimacie ? :)
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
diabeu
Posty: 1725
Rejestracja: czwartek 05 sty 2012, 17:40
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: diabeuek

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: diabeu » czwartek 27 sie 2015, 11:39

Brawo, w końcu "odkryją", że "typ" sprowadza się do mechanizmów psychologicznych, a relacje socjoniczne nie działają bardziej niż przypadek albo placebo. ;)
LIE-2Ni

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Capp » czwartek 27 sie 2015, 11:43

Może Czups się w końcu wytypuję. Jestem za tym żebyśmy wrzucali wszystkie nowości dotyczące tego tematu.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » czwartek 27 sie 2015, 11:45

Właśnie, jest to kolejny skutek zmiany modelu z A na bardziej G+ DCNH, a mianowicie większą rolę otrzymuje wpływ DCNH na relacje, a umniejsza sie wpływ klasycznych relacji wynikających z modelu A
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
malna
Posty: 1203
Rejestracja: niedziela 13 sty 2008, 16:43
Socjotyp: EII
Poprzedni login: malna
Lokalizacja: Wrocław

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: malna » czwartek 27 sie 2015, 12:28

Zaryzykuję, że Gulenko mylnie przypisuje podtypom to, co można oddać po prostu adaptacji (w tym wypadku do otoczenia, które ceni inne niż my elementy).
W mojej rodzinie wszyscy cenili Ti/Fe i do tej pory w pierwszym kontakcie często łatwiej mi zaskoczyć z Alfo-Betą. A w DCNH bynajmniej nie wykształciłam podtypu Fe, tylko najprawdopodobniej Ni, ewentualnie Ne.
To w ostateczności dałoby się jeszcze tłumaczyć większą 'przystępnością' ludzi z Fe cenionym, ale pamiętam, że jedna z forumowych SEI pisała dokładnie to samo o swoich łatwiejszych kontaktach z ILI w kontekście relacji rodzinnych. A to już trudniej uzasadniać inherentną serdecznością ILI.
EII Ne

a lot of hope in one man tent

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 421
Rejestracja: wtorek 06 sty 2015, 23:13

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Agon » czwartek 27 sie 2015, 16:51

To ciągłe zmienianie modeli niezbyt dobrze wróży socjonice. Może model z MBTI dałoby się jakoś połączyć z socjoniką? Taka fuzja mogłaby być przydatna dla osób, które znają MBTI.

Awatar użytkownika
josei
Posty: 1350
Rejestracja: wtorek 10 lis 2009, 16:52
Socjotyp: IEI
Poprzedni login: juzia
Lokalizacja: Tarnów

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: josei » czwartek 27 sie 2015, 17:47

malna pisze:Zaryzykuję, że Gulenko mylnie przypisuje podtypom to, co można oddać po prostu adaptacji (w tym wypadku do otoczenia, które ceni inne niż my elementy).
W mojej rodzinie wszyscy cenili Ti/Fe i do tej pory w pierwszym kontakcie często łatwiej mi zaskoczyć z Alfo-Betą. A w DCNH bynajmniej nie wykształciłam podtypu Fe, tylko najprawdopodobniej Ni, ewentualnie Ne.
To w ostateczności dałoby się jeszcze tłumaczyć większą 'przystępnością' ludzi z Fe cenionym, ale pamiętam, że jedna z forumowych SEI pisała dokładnie to samo o swoich łatwiejszych kontaktach z ILI w kontekście relacji rodzinnych. A to już trudniej uzasadniać inherentną serdecznością ILI.
to jest dokładnie to o czym ja tez nieraz wspominam, właśnie ta adaptację do środowiska zdominowanego przez np. daną kwadrę czy elementy ma duzy wpływ na tą "potencjalność" relacji, typowy przykład który często się przewija na forum to problem typu "jestem SEI, świetnie się dogaduje z jednym ILI, lepiej niz ze znanymi mi dualami, socjonika nie działa albo się muszę przetypować!" ;3 to dość zrozumiałe, ze łatwiej lgnąć do czegoś co rozumiemy i co nas łączy - zdaje się być bardziej przystępne; przypuśćmy ILI wychowane przez rodzica :fe: -ego będzie lepiej rozumieć :fe: -egowców niz to wychowane w gammo-deltowym, dość hermetycznym środowisku i odcięte całkiem od :fe: -ozy, przykłady z zycia wzięte o których kiedyś juz wspominałam: pierwsze znajome ILI wychowane przez mamę EIE, jest ogólnie wyrozumiałe na :fe: -ozę (póki nie jest zbyt głośna/neurotyczna), towarzyskie, otwarte na ludzi, to drugie ILI-Te (wychowany przez nieco arystokratyczną gammo-deltę, środowisko akademickie) jezy się na kazdy podwyzszony stan emocjonalny, budując z automatu wrogie nastawienie do "idiotów którzy nie umieją się zachować i plotą 3 po 3 bez zastanowienia" tzw. młot na :fe: :czekolada: niby ten sam typ co widać w wielu przejawach, ale z jednym rozmawiam i zachowuję się na luzie, a z drugim muszę być bardzo ostrozna w dobieraniu słów i środków wyrazu by nie zirytować Pana Mądrali
SpoilerShow
dawno, dawno temu ILI-Te powaznie się naboczył, gdy w rozmowie (wydawało mi się ze luznej) o kinie nowofalowym rzuciłam zartobliwie i na spontanie, ze strategicznym momentem w karierze Jean Seberg było obcięcie włosów - ten wyraz twarzy (bezgraniczne zdziwienie połączone z obrzydzeniem, jakby ktoś podłozył mu pod nos oślizgłą zabę cmokającą do niego ustami kobiety) i poruszenie jakie zapanowało po tej wypowiedzi pamiętam do dziś jako niezłą traumę i nieporozumienie, przez moją ekspresję i nieodpowiedni ton odebrał moją wypowiedz jako szczyt ignorancji/dyletantyzm, podczas gdy de facto to spostrzezenie nie dość ze nie jest w jakiś razący sposób nietrafne (pomijając jego zartobliwy charakter), to w dodatku jest to opinia dość powszechna, powtarzana nawet przez znawców kina, zaryzykuję więc stwierdzeniem, ze dostałam wtedy łatkę ignorantki nie za rzeczywisty brak rozeznania, a za :fe: -ozę :lol:
IEI :ni:
SpoilerShow
Obrazek

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » piątek 28 sie 2015, 11:01

Ta adaptacja o której mówicie, to dla mnie to samo co w terminologii socjonicznej podtyp. Podtyp rozwija się nie bez powodu. Takim powodem wydaje się nasłuszniej właśnie adaptacja do środowiska.
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » piątek 28 sie 2015, 11:17

Agon pisze:To ciągłe zmienianie modeli niezbyt dobrze wróży socjonice.
Spójrz na całą historię. Najpierw były kije i kamienie, później brąz. Ale stal okazała się twardsza. Teraz mamy duraluminium, tytan i kompozyty. Kto wie jakie będą nowe materiały.
Wszystko płynie, jest bardzo niewiele rzeczy, które nieewoluują (ciężko mi wymienić, ale łapiesz o co chodzi). Cała historia filozofii, a później nauki to ciągłe udoskonalanie. To jest natura poznania, zasługa języka i pisma, że poznajemy nieustannie nowe fakty, aktualizujemy modele. Ciężko jest powiedzieć coś z pewnością, ponieważ będzie aktualne na daną chwilę, ale zaraz, jakieś działanie lub odkrycie może to zdezaktualizować.
Moim zdaniem oczywiste jest, ze należy patrzeć na każdą dziedzinę wiedzy jak na dynamiczny proces, jak na ciągły ruch, a nie jak zbiór raz potwierdzonych prawd, do których dodajemy od czasu do czasu nowe. To zbyt statyczne patrzenie. Świat ma naturę dynamiczną i rewolucyjną - zmiany mogą być nie tylko stopniowe ale często są skokowe i w jednej chwili stary model może zostać zupełnie porzucony bo znajdzie się coś o wiele lepszego. To jak z modelem układu słonecznego - używało się geocentrycznego, bo nie było nic lepszego. Teraz już nikt nie kwestionuje, że ten model był błędny, a prawidłowy jest kopernikański :> peace
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
malna
Posty: 1203
Rejestracja: niedziela 13 sty 2008, 16:43
Socjotyp: EII
Poprzedni login: malna
Lokalizacja: Wrocław

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: malna » piątek 28 sie 2015, 13:55

Nie, carlos. Na tej zasadzie to ja mam podtyp 'kuchnia polska'.
joséphine pisze:typowy przykład który często się przewija na forum to problem typu "jestem SEI, świetnie się dogaduje z jednym ILI, lepiej niz ze znanymi mi dualami, socjonika nie działa albo się muszę przetypować!" ;3 to dość zrozumiałe, ze łatwiej lgnąć do czegoś co rozumiemy i co nas łączy - zdaje się być bardziej przystępne; przypuśćmy ILI wychowane przez rodzica :fe: -ego będzie lepiej rozumieć :fe: -egowców
To złotą czcionką i do Zagadnienia teoretyczne -> Podstawy.
EII Ne

a lot of hope in one man tent

Paweu
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 04 kwie 2013, 21:25
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: Paweu
Lokalizacja: Tuskmenistan

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Paweu » piątek 28 sie 2015, 19:10

Pomysły Gulenki wydają się być bardzo rozsądne, zwłaszcza że są oparte na spostrzeżeniach z obserwacji żywych ludzi. O podtypach DCNH wiem tylko tyle, że istnieją, muszę doczytać :) Adaptacja wydaje mi się kluczem w wykształceniu się socjotypu. W końcu jak przyjrzymy się jak funkcjonują poszczególne osoby to możemy zobaczyć ogromne rozbieżności w obrębie jednego socjotypu (chociażby to co pisała Juzia o jednym ILI wychowanym przez mamę EIE oraz o drugim ILI wychowanym przez gammo-deltę przy którym lepiej nie Fe-ować). Sam mógłbym wśród osób które znam wskazać kilka osób, które zachowują się bardzo odmiennie pomimo takiego samego socjotypu. I chyba w końcu przestanę tak skakać po różnych socjotypach, bo moje skłonności do Se-owania oraz Fi-ozy powodowały, że powątpiewałem w swoje LIE. A tymczasem, odrzucając patrzenie przez pryzmat socjonika, to że Se i Fi czasami mocniej u mnie widać niż Te i Ni wynika ni mniej ni więcej tylko z doświadczenia życiowego, ludzi którymi się otaczam, zainteresowań, wzorców zachowania które uważam za korzystne dla mnie i wielu wielu innych. Ciekawy temat mam nadzieję, że ładnie się rozwinie :)

Awatar użytkownika
diabeu
Posty: 1725
Rejestracja: czwartek 05 sty 2012, 17:40
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: diabeuek

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: diabeu » piątek 28 sie 2015, 19:29

Myślę, że podstawowym problemem jest właśnie projektowanie zachowania na typ. W najczystszej postaci socjonika to sposób przetwarzania informacji. Tylko i aż tyle. Oczywiście może się to przejawiać jakoś w zachowaniu, ale reakcje mogą być najróżniejsze. Jeden zrobił grymas zdegustowania, inny krzyknie "zamknij mordę", jeszcze inny pozornie to zignoruje, a kolejny będzie udawał, że go to interesuje, bo zależy mu na tym, żeby coś uzyskać, itp. :shrug:
LIE-2Ni

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Capp » piątek 28 sie 2015, 19:42

I tak jest z większością jak nie wszystkimi tego typu systemami.
Patrz np. na enneagram.

Paweu
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 04 kwie 2013, 21:25
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: Paweu
Lokalizacja: Tuskmenistan

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Paweu » piątek 28 sie 2015, 20:23

Co do projektowania zachowania na typ zauważyłem jedną rzecz. Jeśli już wytypujesz (bądź Ciebie wytypują a Ty się z tym zgodzisz) na jakiś typ, to gdy zachowujesz się w jakiś sposób, który pasowałby pod dany typ, to tylko utwierdza Cię w przekonaniu że jesteś prawidłowo wytypowany. Natomiast jeśli zachowujesz w sposób, który nie pasuje do danego socjotypu, to jakimś cudem nie bierzesz tego pod uwagę. Idąc tym tropem, to ciekawe w jakim stopniu błąd potwierdzenia ma wpływ na to, że ludzie wierzą w systemy typu socjonika, MBTI, enneagram itd.

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Capp » wtorek 08 wrz 2015, 19:30

Do Inva z fejsbuka:
doszedłem do wnioskiu, że trochę źle nam wpajają, bo patrz, uznali, że siła woli (oszacowanie jej czy dążenie do niej) to ekstraktyczna sensoryka, ale... czemu?
przecież to sensu nie ma, Se to ocenianie, jak sama nazwa mówi, sensoryki, w tym wypadku zewnętrznej czyli głównie wyglądu i tak sobie myślę, że albo potrzeba przypisać ocenianie siły woli do intuicji ekstraktycznej (bo jest ona jakąś częścią potencjału przecież. albo należy zostawić siłe woli jako cechę (?) nie przypisaną do żadnego elementu, ale w to drugie bardzo wątpię, bo to jednak specyficzny aspekt naszego umysłu, no wlaśnie - umyslu, dla siły woli ciało to tylko narzędzie.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » wtorek 08 wrz 2015, 20:03

Se wiąże się z Ne - uzupełniają się - np. zrealizowanie jakiegoś finezyjnego pomysłu (Ne) musi być poparte działaniem, konkretną akcją w przestrzeni, czyli działką Se. Dobrze to jest ujęte w opisie systemu DCNH na wikisocion.
Se to ocenianie potencjału obiektu, ale tego konwencjonalnego i konkretnego, niewymagającego fantazji, widocznego. Widzisz piękny samochód, w środku dobrze ubranego kolesia i masz wszystko jak na tacy - ten samochód jest drogi, koleś ma na sobie złoty zegarek, jakoś musiał je zdobyć. To są oznaki siły konwencjonalnej.

A teraz zobaczmy jakąś ideę np. zamiast kabli metalowych i prądu, użyjmy światła do przesyłania informacji. Jako sam pomysł jest to czysty potencjał, nie widzimy go w działaniu, nie widzimy mercedesa, którego kupi sobie właściciel fabryki światłowodów kilkanaście lat po pojawieniu się tego pomysłu. Dlatego potencjał, który jest w tej idei, jest ukryty. I to jest działka Ne, aby go odkryć.
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
coco
Posty: 768
Rejestracja: środa 03 sie 2011, 08:16
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: coco

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: coco » wtorek 08 wrz 2015, 20:30

to chyba chodzi o Se+/-.
jeśli nie wiesz o co chodzi,
chodzi o pieniądze albo o dupę
(wiedzieć nie zaszkodzi).

Capp
Posty: 561
Rejestracja: sobota 19 kwie 2014, 18:03

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: Capp » wtorek 08 wrz 2015, 20:42

Rozumiem, dzięki Carlos, to ważne, ale obszedłeś trochę ten temat i stworzyłeś inny.
A mi chodziło o siłę woli stricte. Działanie =/= siła woli. u kno
Po prostu dziwne wydaje mi się określanie jej potencjału poprzez pryzmat ekstraktycznej sensoryki. Raczej widzę tu inruicje.

Awatar użytkownika
carlos
α
Posty: 2460
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 20:36
Socjotyp: SEI
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: carlos » wtorek 08 wrz 2015, 21:18

rozumiem o co Ci chodzi, siła woli może być rzeczywiście zbyt mało konkretnym konceptem zeby ją przypisywać gdzieś. ILI może mieć też siłę woli :D np zeby nic nie robić. Ale przypisywanie ocenienia czyjejś siły woli jako działki intuicji to błąd moim zdaniem. Ocenienie czy ktoś dysponuje siłą woli bym raczej przypisał do Se. Opór to forma siły. Intuicja raczej będzie odpowiedzialna za ocenienie czyjejś niezwykłości, ukrytych możliwości. Czegoś co wymaga dalszego rozwinięcia i skojarzenia różnych rzeczy. Co wyróżnia daną osobę, co ją czyni niepowtarzalną? Se może ocenić czy ktoś dobrze stawia opór, Ne czy jest w nim coś niepospolitego
"Ostateczne [i największe] szczęście człowieka zasadza się na czołowym i zarazem najbardziej istotnym działaniu człowieka; jak wiadomo, jest nim działanie władzy myślenia, czyli myśli." --św Tomasz z Akwinu

Awatar użytkownika
coco
Posty: 768
Rejestracja: środa 03 sie 2011, 08:16
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: coco

Re: Odejście od socjoniki klasycznej

Post autor: coco » wtorek 08 wrz 2015, 21:44

Se potrafi ocenić potencjalny opór materii, i odpowiednio ukierunkować potencjalne działania.

nadal wracam do Se+/- - to o czym była mowa to bardziej Se-.
jeśli nie wiesz o co chodzi,
chodzi o pieniądze albo o dupę
(wiedzieć nie zaszkodzi).

ODPOWIEDZ