Model T

Zaawansowane, alternatywne bądź niepewne teorie
Regulamin forum
UWAGA! To nie jest forum ekspertów. Każdy użytkownik ma prawo do swojego zdania i innego spojrzenia na zagadnienie.
Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » sobota 26 lip 2008, 13:42

Funkcje ekstrawertyczne kierują percepcję z zewnątrz do części mózgu (S, F, T albo N) jeszcze przed dotarciem (uświadomieniem) informacji, natomiast funkcje introwertyczne pozwalają łączyć się z tymi częściami.
Choć to dotyczyło raczej odwrotności progów hamujących, czyli zwykłego i/e.. Nie mniej jednak...

EDIT: Można też jeszcze rozważać oba progi w następujący sposób: zapalny - szybkość narastania reakcji na bodziec, hamowania - szybkość gaśnięcia reakcji na bodziec...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » poniedziałek 28 lip 2008, 23:52

Pewnie ma to jakiś związek z statyką/dynamiką, ale zauważyłem że Model T jest dla mnie o wiele jaśniejszy rozpisany następująco:

Introwertycy

Funkcja 1
niskie sygnały -> aktywacja
wysokie sygnały -> hamowanie
Funkcja 2
niskie sygnały -> aktywacja lub hamowanie
wysokie sygnały -> -
Funkcja 3
niskie sygnały -> -
wysokie sygnały -> aktywacja lub hamowanie
Funkcja 4
niskie sygnały -> hamowanie
wysokie sygnały -> aktywacja

Ekstrawertycy

Funkcja 1
wysokie sygnały -> aktywacja
niskie sygnały -> hamowanie
Funkcja 2
wysokie sygnały -> aktywacja lub hamowanie
niskie sygnały -> -
Funkcja 3
wysokie sygnały -> -
niskie sygnały -> aktywacja lub hamowanie
Funkcja 4
wysokie sygnały -> hamowanie
niskie sygnały -> aktywacja
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Kemal
Posty: 407
Rejestracja: środa 30 sty 2008, 00:20
Socjotyp: ESI
Poprzedni login: Kemal

Re: Model T

Post autor: Kemal » wtorek 29 lip 2008, 03:21

Mi to te modele się kojarzą z algebrą, której nienawidziłem. Za dużo literek :D Jo jem humanist.

Awatar użytkownika
NoMatter
δ
Posty: 3847
Rejestracja: czwartek 12 cze 2008, 00:02
Socjotyp: IEE
Poprzedni login: nm
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: NoMatter » wtorek 29 lip 2008, 10:33

Nie, to tylko Kamilri pisze w ten sposób :D ;)
Pre-apocalyptic open-world survival horror.

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » poniedziałek 15 wrz 2008, 14:22

(Z cyklu Model T według Ti)

Myślałem trochę nad modelem T i doszedłem do wniosku że próg wzbudzania funkcji należy potraktować jako rodzaj sygnałów jakie funkcja odbiera i wysyła, a próg hamowania jako sposób w który funkcja te sygnały (nie) obrabia... W ten sposób funkcje niezrównoważone odbierając sygnał tego samego rodzaju co obrabiany, muszą go przetworzyć czy chcą, czy nie, a funkcje zrównoważone odbierając sygnał inaczej niż obrabiając, mogą zdecydować czy chcą go przetworzyć (pewnie wymaga to jego konwersji na obrabiany rodzaj i z powrotem)... Oczywiście w pierwszym zdaniu powinno być "najlepiej odbiera", a nie "odbiera", więc sygnał tłumiący nawet jeśli nie może zostać poprawnie odebrany, może wywołać tłumienie... Najprawdopodobniej analogicznie sygnał do funkcji zrównoważonej może być wysłany przez kogoś innego tak żeby go się dało łatwo lub nie dało skonwertować, co umożliwia kontrole w odpowiedniej relacji...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Nef
Posty: 770
Rejestracja: piątek 26 paź 2007, 10:21
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: Nefiv
Lokalizacja: południowy zachód

Re: Model T

Post autor: Nef » poniedziałek 15 wrz 2008, 21:00

Funkcja 1
niskie sygnały -> aktywacja
wysokie sygnały -> hamowanie
Funkcja 2
niskie sygnały -> aktywacja lub hamowanie
wysokie sygnały -> - [...]
I w takiej formie ja bym to wrzucił na stronę główną. Maślany! Wybieram Cię! *rzuca pokeball'a*

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » czwartek 18 wrz 2008, 14:22

Wikipedia pisze:Przesuwanie się potencjału czynnościowego wywołanego przez bodziec stanowi istotę przekazywania informacji. Prędkość, z jaką proces ten zachodzi, jest różna w różnych aksonach i waha się w granicach od 4 do 400 km/h.

Ważną cechą przewodzenia bodźców w aksonie jest to, że potencjał czynnościowy podczas swej wędrówki nie traci na sile ani nie wygasa.

Sposób przekazywania sygnałów w całym układzie nerwowym jest taki sam, a rodzaj informacji i rozkazów zostaje odczytany zależnie od tego, jakie neurony lub grupy neuronów zostają pobudzone.

Neurony przekazują nie tylko pobudzenie ale także jego siłę. Siła bodźca zostaje przełożona na częstotliwość impulsów nerwowych. Słabe bodźce wywołują impulsy o małej częstotliwości (kilka impulsów na sekundę) zaś bodźce silne - impulsy o dużej częstotliwości (kilkaset na sekundę).

Inny rodzaj zjawiska zachodzi, gdy bodziec dochodzi do synapsy. Akson neuronu przekazującego bodziec nie styka się bezpośrednio z ciałem komórki odbierającej bodziec, lecz istnieje między nimi szczelina 10-15 nanometrów. Bodziec nerwowy pokonuje tą szczelinę za pośrednictwem specjalnego przenośnika chemicznego. Przenośnik ten, zwany mediatorem, uwalniany jest w minimalnej ilości na zakończeniu aksonu i wywołuje w błonie komórkowej sąsiedniej komórki stan pobudzenia lub hamowania.
Chyba nie muszę pisać po co ten cytat...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » wtorek 23 wrz 2008, 14:32

Zwróciłem uwagę na dwa ciekawe podziały funkcji z Wikisocion: Inert (1, 4, 6, 7 )/Contact (2, 3, 5, 8) i Evaluatory (1, 4, 5, 8)/Situational (2, 3, 6, 7)...

Pierwsza w oczywisty sposób pokrywa się z funkcjami zrównoważonymi/niezrównoważonymi z Modelu T (i wyjaśnia dlaczego Talanov pisał że 2 i 3 są wykorzystywane przy powierzchownych kontaktach towarzyskich)...

Druga daje ciekawy efekt po połączeniu z funkcjami świadomymi, np. dla INTj:

T:
- świadome: Ti
- evaluatory: Ti

N:
- świadome: Ne
- evaluatory: Ni

F:
- świadome: Fi
- evaluatory: Fe

S:
- świadome: Se
- evaluatory: Se

Co po potraktowaniu evaulatory jako progu wzbudzania, a świadomych jako odwrotności progu hamowania daje nam model T...

Przy okazji każda funkcja evaluatory ma o jeden wymiar więcej niż situational tego samego typu...

Przy innej okazji wśród funkcji produkujących cenione są funkcje situational, a wśród funkcji przyjmujących cenione są funkcje evaulatory...

A przy jeszcze innej funkcje inert-situational i contact-evaluatory są nieświadome...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » wtorek 25 lis 2008, 12:09

Zastanawiam się nad ciekawą interpretacją funkcji którą można by wynieść z Modelu T:

akceptująca - odbiera i przetwarza informacje swojego typu...
kreatywna - konwertuje informacje z akceptującej na swój typ...

Czyli z mojej interpretacji Modelu T jako pierwszy próg odbiór, drugi próg przetwarzanie, a więc np. dla introwertyków...

informacja -> odbiór i, przetwarzany w i (przetwarzanie informacji w funkcji podstawowej) -> wysyłanie w formie i pomiędzy funkcjami -> odbiór i, przetwarzany w e (konwersja informacji w kreatywnej) -> (ewentualnie kolejna konwersja na i i wysłanie w celu dalszego przetwarzania)

W celu unikania ponownej konwersji na i na końcu łańcucha, kreatywna przyjmuje swoją rolę wytwarzania jakiś tam rezultatów...

Ciekawiej jest natomiast w wypadku drugiej pary funkcji...

Można by założyć że funkcja roli odbiera i konwertuje a czuła przetwarza ale jak widać ta kolejność jest o wiele mniej efektywna ze względu na sposób przesyłania...

odbiór e, przetwarzanie i (konwersja informacji w funkcji roli) -> wysyłanie w formie e pomiędzy funkcjami (konieczna konwersja z powrotem na e) -> odbiór e, przetwarzanie e (przetwarzanie informacji w funkcji czułej) -> (ewentualne wysłanie informacji w formie e do dalszego przetwarzania)...

Można założyć że w tym drugim wypadku funkcja roli czasami darowuje sobie podwójne przetwarzanie, co skutkuje "niedoinformowaniem" funkcji czułej...

Można założyć że możemy unikać używania bloku Super Ego jako że zaczyna się on od konwersji która jest kontrolowana...

Możemy też założyć że ponowne przesłanie informacji na końcu łańcucha i tak nie wiele da bo na trafi on na podwójną konwersję na początku. przez co czuła też nabiera produkującego charakteru...

Prawdopodobnie obsługa ponownych konwersji jest oznaczana przez inny element w przemianie energo-informacyjnej, więc jej schematy w tych miejscach będą inne niż dla funkcji programowej... Tak samo coś może wystąpić przed odbiorem informacji przez funkcję roli, która jest innego e/i niż typ...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

gumi
Posty: 717
Rejestracja: poniedziałek 17 mar 2008, 18:54
Poprzedni login: gumi

Re: Model T

Post autor: gumi » piątek 01 maja 2009, 14:10

wklejam tu fragment książki, który na FE umieścił piotr, myślę że ukazuje z bardziej ścisło biologicznego podejścia koncepcję progów (z dystansem podchodzę do pierwszej części tekstu)
Z książki „Introwertyzm to zaleta” Marti Olsen Laney:

„Każdy z nas przychodzi na świat z pewnymi podstawowymi składnikami, czyli wrodzonymi cechami, które tworzą nasz temperament. [...] Wśród naukowców nie ma w zasadzie zgody co do głównych cech składających się na temperament. Niemniej jednak introwersja i ekstrawersja są włączane do wszelkich list cech sporządzanych przez teoretyków osobowości i uważane za najbardziej wiarygodny element składowy temperamentu. [...]

Skąd bierze się nasz temperament? Wszystko zaczyna się od genów, gdyż to one nas kształtują. [...] Jak geny wpływają na nasz temperament? Różnice są spowodowane głównie przez procesy neurochemiczne. [...] Badania wykazały, że w mózgu istnieją oddzielne szlaki dla różnych neuroprzekaźników. W wielu badaniach śledzono przebieg szlaków mózgowych w powiązaniu z zagadnieniem osobowości introwersyjnej i ekstrawersyjnej. [...]

Po pierwsze, okazało się, że u introwertyków do mózgu dopływa w i ę c e j krwi niż u ekstrawertyków. Większy napływ krwi oznacza silniejszą wewnętrzną stymulację.[...] ten obszar staje się bardziej wrażliwy. [...] Po drugie, krew introwertyków i ekstrawertyków płynęła innymi szlakami. Badaczka stwierdziła, że u introwertyków ten szlak jest bardziej skomplikowany. Krew dopływała u nich głównie do obszarów odpowiedzialnych za aktywność wewnętrzną, taką jak: zapamiętywanie, rozwiązywanie problemów i planowanie. Ten szlak jest długi i skomplikowany. W trakcie eksperymentu introwertycy zajmowali się własnymi wewnętrznymi myślami i uczuciami .[...]

U ekstrawertyków krew płynęła głównie do obszarów odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji dostarczanych przez zmysł wzroku, słuchu, dotyku i smaku (węchu nie). Ich główny szlak przepływu krwi jest krótki i mniej skomplikowany. Ekstrawertycy zajmowali się tym, co się działo w laboratorium. Wchłaniali informacje sensorycznie.

Badania te potwierdziły główną koncepcję wysuwaną przy rozwiązywaniu zagadki różnych temperamentów introwertyków i ekstrawertyków. Doktor Johnson wysnuła z nich wniosek, że różnice w zachowaniach introwertyków i ekstrawertyków wynikają z korzystania z różnych szlaków w mózgu, co wpływa na to, gdzie kierujemy swoją uwagę – do wewnątrz czy na zewnątrz. [...]

Oprócz tego, że krew w mózgu intro. i ekstra. płynie różnymi szlakami, każdy z tych szlaków wymaga innego neuroprzekaźnika. [...]tu zaczyna się najciekawsze ^^

Szlaki używane przez ekstrawertyków są aktywowane przez dopaminę. Dopamina jest bardzo ważnym neuromediatorem chemicznym, mającym wpływ na motorykę, uwagę, stany gotowości i uczenie się. [...] Skoro ekstrawertycy mają niską wrażliwość na dopaminę i potrzebują dużych jej ilości, skąd ją uzyskują? Niektóre obszary mózgu wydzielają pewne ilości dopaminy. Jednak ekstrawertycy potrzebują jej pomocnika, adrenaliny, wydzielanej w wyniku aktywności przez współczulny układ nerwowy, żeby mózg wyprodukował więcej dopaminy. Dlatego im bardziej aktywne jest zachowanie ekstrawertyka, tym więcej wydziela się dopaminy i doświadcza on więcej przypływów szczęścia. Ekstrawertycy czują się dobrze, kiedy mają dokąd pójść i z kim się spotkać.

Natomiast introwertycy są bardzo wrażliwi na działanie dopaminy. Jej nadmiar powoduje u nich poczucie nadmiernej stymulacji. U introwertyków na dominującym szlaku nerwowym wykorzystywany jest inny neuroprzekaźnik – acetylocholina.[...] Acetylocholina, podobnie
jak dopamina, jest ważnym neuromediatorem chemicznym mającym wpływ na istotne funkcje naszego ciała i mózgu. Aktywuje ruchy dowolne oraz oddziałuje na naszą zdolność skupiania uwagi, uczenia się (szczególnie naukę percepcyjną), zachowania spokojnej gotowości i korzystania z pamięci długoterminowej. Ponadto powoduje uczucie zadowolenia, kiedy myślimy i odczuwamy. [...] Zatem introwertycy potrzebują określonej ilości dopaminy – nie za dużo i nie za mało – oraz dość wysokiego poziomu acetylocholiny, żeby odczuwać spokój i nie doświadczać stanów depresyjnych i lękowych. Jest to dość wąska strefa komfortu.

Odkrycie, które neuroprzekaźniki wykorzystują introwertycy i ekstrawertycy, ma decydujące znaczenie, gdyż kiedy te związki są wydzielane do mózgu, oddziaływają również na autonomiczny układ nerwowy, który łączy nasz umysł z ciałem i w dużej mierze wpływa na nasze decyzje dotyczące zachowania i reakcji na świat. [...]”

może (szczególnie w pierwszej części tekstu) słownik różni się od definicji socjonicznych (np. wymieniona tu sensoryczność ekstrawetyków) bardziej mnie interesuje druga część i neuroprzekaźniki, w ogóle mam w planach wyszukania jakiś badań właśnie w tym zakresie i weryfikowanie ich z teorią socjoniki :> (tylko nie wiem kiedy się tym konkretnie zajmę)

a może Andrzej lub Szura (albo ktokolwiek kto siedzi jakoś w biologii i chemii) mógłby również coś przedstawić czy podsunąć :>

Awatar użytkownika
SD
Posty: 1649
Rejestracja: piątek 31 paź 2008, 00:24
Socjotyp: LIE
Poprzedni login: SD

Re: Model T

Post autor: SD » sobota 02 maja 2009, 13:34

[PYTANIE]
A acetylocholina u ekstrawertyków?
Może to ktoś rozwinąć?


[OBSERWACJA]
Faktycznie, lubię się nadopaminizować (i nie tylko) ile wlezie, w tłumie ludzi, akcja, śmiechy - lecz raz na czas. Za dużo też nie mogę.. (dwa do pięciu dni w tygodniu)
Na co dzień nie wymagam specjalnych wrażeń - mogę się bezproblemowo np. nie odzywać kilka dni i siedzieć w miejscu, w czterech ścianach bo akurat nad czymś myślę (projekt, obliczenia, oferta, medytacja, dłubanina - ruszam tylko palcami :cool: ) i nie jest to dla mnie żadnym problemem. Często wręcz robię to celowo (odcinam zewnętrzną rzeczywistość) aby uspokoić wnętrze i wyklarować wnioski.


eTi ? :hm:

[HIPOTEZA]
Uważam, że introwersja i ekstrawersja (i to w "standardowej" definicji), oraz sposoby gospodarki hormonalnej różnych ludzi mają się do socjonicznej teorii progów pobudzenia i hamowania w modelu T jak bananowy kisiel do lesbijskich igraszek. :krzeslo:
Pośrednią zależność zapewne można odnaleźć, lecz to nie o to chyba chodzi.. :devil:


[ZONK!]
Zastanawiają mnie podtypy. Nie jest to dla mnie jasne. Za dużo rozbieżności..
Potrafisz mi to wytłumaczyć? :tuli:
Motywy: Usatysfakcjonowany samym procesem pracy.
Główny cel: Osiągnięcie wymaganego rezultatu.
Metody: Dowolne, skuteczne.


[ruch]:banan: :bananskok: :banankciuk:[/ruch]

[center]"Czysta logika jest ruiną ducha."
:te: :ni:[/center]

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » poniedziałek 04 maja 2009, 13:50

Z innej beczki...

Doszedłem do wniosku że zapis ego w modelu T jest banalnie prosty do wytłumaczenia*, np.:

iTe - pobieramy nisko energetyczną informację i przetwarzamy ją nisko energetycznie (relacyjnie)...

iNi - pobieramy informacje z funkcji programowej i inne nisko energetyczne informacje i łączymy je przetwarzając na wysoko energetyczną informacje (obiekty)...


* - po tym jak opublikowano wreszcie wyjaśnienie DF bezwładne/kontaktowe na Wikisocion...

EDIT: Nawiasem pisząc DF bezwładne/kontaktowe łączy też zwykłą koncepcję dziania subtypów z tą opartą na modelu T...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » sobota 20 cze 2009, 00:40

Kolejna odsłona Model T według Ti ;):

Wydaje mi się ciekawe założenie że tłumienie odbywa się zawsze przez odwrotny element do przetwarzania funkcji, tak samo jak odbywa się na jego podstawie weryfikacja w funkcjach kontaktowych...

Mianowicie widział bym to tak:

Funkcja programowa/czuła aXb - Odbiera głównie informacje typu aX i przetwarza je też w sposób aX... Informacje typu bX które mogły by posłużyć o kontroli działania funkcji są poza głównym obiegiem...

Funkcja kreatywna/roli aYa - Odbiera głównie informacje typu aX, przetwarza informacje w formie bY... Informacje typu aY których jest pod dostatkiem weryfikują przetwarzanie typu bY...

Choć nadal problematyczne pozostają "wyjścia" funkcji kreatywnej i roli...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
aniani
Posty: 1402
Rejestracja: wtorek 12 sie 2008, 11:31
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: aniani

Re: Model T

Post autor: aniani » sobota 20 cze 2009, 01:24

kamilri, chciałabym przez chwilę znaleźć się w Twojej głowie :* :D
niebo moralne nade mną, ład gwiaździsty we mnie

:Show
Obrazek

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » sobota 20 cze 2009, 11:50

Hmm... Jak na to patrzę to może faktycznie nie wyraziłem tego o co mi chodziło... Generalne jedną z drażniących mnie w modelu T rzeczą było to że z pomocą progu hamowania odbywa się zarówno tłumienie czyichś działań jak i kontrola nad pracą własnej funkcji właściwie bez żadnego rozróżnienia kiedy co się dzieje... A jeszcze bardziej drażniące były funkcje które aktywowały i hamowały te same sygnały i również nie było rozróżnienia...

Przy założeniu że weryfikacja eX odbywa się z pomocą iX to może nabrać sensu...

Wtedy funkcje niezrównoważone zyskiwały by możliwość weryfikacji informacji jednakże kosztem własnej odporności na niekorzystne wpływy zewnętrzne...

W każdym razie:

Pierwsza funkcja – aXb

Funkcja reaguje na dane o intensywności a przetwarzając je w najprostszy możliwy sposób czyli Xa. Dane o intensywności b jako niepasujące do sposobu są przetwarzane mniej efektywnie i hamują działanie funkcji.

Druga funkcja – aXa

Funkcja reaguje na dane o intensywności a i przetwarza je w sposób Xb, czyli w nietypowy dla danych o intensywności a sposób. Dzięki temu kolejne przyjmowane dane o intensywności a hamują poprzednie przetwarzanie jeśli są niezgodne z wcześniejszymi. Funkcja nie reaguje na dane o intensywności b.

Trzecia funkcja - bXb

Sytuacja podobna jak w wypadku drugiej funkcji z tym że osoba jest mniej sprawna w przetwarzaniu danych – ich odbiór jest uproszczony przez co hamowanie funkcji będzie mniej precyzyjne, przez co częstsze.

Czwarta funkcja - bXa

Sytuacja podobna jak w wypadku pierwszej funkcji z tym że osoba jest mniej sprawna w przetwarzaniu danych - ich odbiór jest uproszczony przez co operowanie nimi jest mało precyzyjne, a to w wypadku braku ograniczenia hamowaniem takiego jak w drugiej i trzeciej funkcji daje niekorzystne efekty.
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
NoMatter
δ
Posty: 3847
Rejestracja: czwartek 12 cze 2008, 00:02
Socjotyp: IEE
Poprzedni login: nm
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: NoMatter » sobota 27 cze 2009, 14:55

Ani nie prosiła Cię o wyjaśnienia tylko powiedziała Ci komplement ;)
Pre-apocalyptic open-world survival horror.

Awatar użytkownika
aniani
Posty: 1402
Rejestracja: wtorek 12 sie 2008, 11:31
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: aniani

Re: Model T

Post autor: aniani » sobota 27 cze 2009, 14:57

ani jedno ani drugie :czekolada:
niebo moralne nade mną, ład gwiaździsty we mnie

:Show
Obrazek

Awatar użytkownika
kamilri
Posty: 2696
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:04
Socjotyp: LII
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Model T

Post autor: kamilri » sobota 27 cze 2009, 22:27

nm pisze:Ani nie prosiła Cię o wyjaśnienia tylko powiedziała Ci komplement ;)
Nie zakładałem że to było jedno albo drugie, po prostu pod wpływem uwagi jeszcze raz spojrzałem na to co napisałem i uznałem że nie wyraziłem do końca tego co chciałem :D...
Socjonike tworzą nie abstrakcyjne podziały i modele, ale ich nałożenie na prywatne doświadczenie. Bo niezależnie od tego jak bardzo te podziały i modele odzwierciedlają rzeczywistość, to porządkują one owe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Emjotka
Posty: 4788
Rejestracja: wtorek 17 lip 2007, 12:48
Socjotyp: SLI
Poprzedni login: Emjotka
Lokalizacja: Kraków (O-c Św.)

Re: Model T

Post autor: Emjotka » środa 01 lip 2009, 23:13

. pisze:ani jedno ani drugie :czekolada:
Ciekawe, czy trafiłam z interpretacją... :P
[center]~~
Wielkość każdego zawodu polega może przede wszystkim na tym, że łączy ludzi: istnieje tylko jeden luksus prawdziwy - luksus związków ludzkich.
Pracując dla samych dóbr materialnych, budujemy sobie więzienie. Zamykamy się samotni ze złotem rozsypujący się w palcach, które nie daje nam nic, dla czego warto byłoby żyć.
~~[/center]

Awatar użytkownika
aniani
Posty: 1402
Rejestracja: wtorek 12 sie 2008, 11:31
Socjotyp: SEE
Poprzedni login: aniani

Re: Model T

Post autor: aniani » środa 01 lip 2009, 23:18

dawaj :D
chociaż ja generalnie sama rzadko wiem co mam na myśli :czekolada:
niebo moralne nade mną, ład gwiaździsty we mnie

:Show
Obrazek

ODPOWIEDZ